Jump to content
Dogomania

annetw

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

annetw's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie linczujcie mnie za to co teraz napiszę.(Własciwie skopiuję co napisałam na forum o collie): [B]Nie odzywałam się długo bo musialam to wszystko przemyśleć i podjąc ostateczną decyzję a mianowicie: [/B] [B]Postanowiłam na wiosnę kupić szczeniaka z dobrej hodowli. [/B] [B]Mimo to postaram się pomóc Rufiemu finansowo bo z tego co wiem hotelik jest opłacony do 04.10. Trzymam kciuki za znalezienie domu ze wspaniałym ogrodem. Chcę aby był szczęsliwym psem. [/B] To naprawdę trudna dla mnie decyzja, nie myślcie, że przyszło mi to łatwo i że jestem nieodpowiedzialna ale uważam, że mogłabym zrobić krzywde psu wożąc go przez pół Polski.Walczyłam z ta myślą 3 tygodnie, to nie tak że to jakiś moj kaprys czy wymysł - to przecież poważna decyzja - pies to nie zabawka którą można przenosić z półki na półkę :shake:
  2. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]O rety – co tu się wyprawia. :crazyeye: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale mnie nie odstraszyły żadne wady Rufiego – poczytajcie moje posty – to dla mnie nie problem. Może być ze mną w ogrodzie w pracy. Ja naprawdę chciałam dla niego dobrze. Nie takie akcje się z psem przechodzi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Chodziło o to, że nie mogłam się doczekać na konkretną odpowiedź w sprawie adopcji. Dziewczyny chcą dla niego jak najlepiej !!! - nie wywierajcie na nich presji bo nie o to tu chodzi. ;) [/SIZE][/FONT]
  3. Przepraszam, że dopiero teraz, musiałam to przemyśleć jeszcze raz mimo, że myślę o sprawie już od 3 tygodni czyli od dnia kiedy zobaczylam to ogloszenie. Odnoszę wrażenie, że chęć przygarnięcia Rufiego przeze mnie nie jest zbytnio odbierana przez Was z entuzjazmem. Ale macie rację ! Tak myślę teraz, że podróż ponad 500 km,duża odległość która uniemożliwi Wam odwiedzanie go, mieszkanie w bloku - to naprawdę zbyt duży stres dla tego psa. On zasługuje na coś więcej... Najlepiej gdyby trafił do kogoś kto nie pracuje i cały wolny czas będzie mógł jemu poświęcić. I macie też rację w sprawie zaginionego kollaka z Mielca - a co jesli się znajdzie?....to chyba zbyt duże ryzyko zeby mieć je oba naraz.:shake: Powinnam byla Was posluchać od samego początku ale widok mordki Rufiego tak mnie zaślepił, że straciłam rozum...:oops:
  4. Rufi jest młody - elastyczny na wszelkie nauki więc na pewno uda się go ułożyć - to pojętne psy! Zostawania w domu nauczy się z czasem, kiedy juz będzie miał pewność i zaufanie do mnie, że na pewno go nie zostawię. Dziewczyny zdecydujcie się to przyjadę po niego w ten weekend i go zabiorę bo naprawdę mi na nim zależy. Szczepienia i kastrację załatwię we własnym zakresie i za swoje pieniądze - ten ciężar Wam spadnie z głowy już. Będę czekała na decyzję!
  5. Własnie wpadłam na pomysł, nie wiem czy genialny - to się zaraz okaże. Własnie rozmawialam ze swoim szefem o piesku, że chciałabym adoptować ale są pewne problemy i mój szef podsunął mi taką myśl, że mogę psa zabierać ze sobą do pracy póki nie jest zimno - "moja" firma mieści się w domku jedno- rodzinnym z ogrodem - całośc jest ogrodzona płotem, z dostępem do bieżącej wody,dużym drzewem, krzewami. Można to sprawdzić (niestety nie mam aparatu zeby zrobić zdjęcia). Jeśli nadal się nie zgadzacie to proszę dać mi znać i nie robić mi niepotrzebnych nadziei. :placz:
  6. [quote name='anouk92'] Rufi ma opłacony hotel do środy 04/10 dalej nie wiem co będzie.:shake:[/quote] Bez paniki, ja coś zorganizuję.;) No chyba, że się zgodzicie to przyjadę i go zabiorę do domu w ten weekend ;)
  7. [quote name='majafaja']z annetw sie skontaktuj, ona czeka na collaka ktory uciekł po drodze. jesli sie nie znajdzie, to może się zdecyduje na innego..[/quote] No ja właśnie czatuję na tego ostatniego młodego tricolora ale nie wiem jak to się zakończy ponieważ mieszkam w bloku. Pies jest w trakcie szczepień. Chciałabym dla niego jak najlepiej.Mogłabym go wziąc już teraz ale może znajdzie się ktoś z domkiem i ogrodem. Piesek jest obecnie na "tymczasowym".Poruszony jest osobny wątek o nim.Jeśli się nie uda to postanowiłam kupić szczeniaczka z renomowanej hodowli.
  8. Dziękuję za życzenia! Zdaję sobie sprawę z "wady" Rufiego ale to nie jego wina. Po prostu boi się, ze zostanie sam na zawsze.Psa trzeba przyzwyczajać do wielu rzeczy od małego a on jest w tym wieku, że można go jeszcze nauczyć i to sporo! Swojego kollaka miałam od szczeniaka i wiem że to psy niesamowicie pojętne! "Podaj łapę" nauczył się w godzinę :) Jestem tu i czekam jak się sytuacja potoczy.Domek z ogródkiem to raj dla psa - nie przeczę.Życzę małemu jak najlepiej!
  9. Tak AnetaW czyli ja :) mieszka w bloku w Szczecinie ale na 2 piętrze i z windą z tym, ze mam dużo miejsca bo jeden sam salon ma 26 metrówa pokoj dla psa 15.Zresztą miałam już odwiedziny Marzenki przed adopcją kollaka z Mielca. [B][SIZE=4]Czy jest już ktoś chętny na pieska????[/SIZE][/B] Mam dziś urodziny - zróbcie mi prezent i napiszcie, że wciąż na mnie czeka :loveu:
  10. Wiem właśnie! cały czas o tym myślę, jestem rozdwojona strasznie. Chcę dobrze a moze się okazać, że pogorszę sytuację :( a to ostatnia rzecz jakiej bym chciała. Ja mieszkam w bloku, może pies nie jest przyzwyczajony do mieszkania takiego i dlatego piszczy, boi się samotności.Muszę porozmawiać z dziewczynami na ten temat. co tu robić? co tu robić :(
  11. Słuchajcie - to ja adoptowałam kollaka z Mielca który uciekł w trakcie transportu ale wciąz nie tracę nadziei, że się odnajdzie.(zobaczcie wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30169"][COLOR=#0000ff]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30169[/COLOR][/URL] ) [B]Czy są już chętni na tego mlodego?[/B] Jesli nie to ja go adoptuję a jesli znajdzie się kollak z Mielca - będe miała dwa.Żaden problem. Mieszkam w Szczecinie, dziewczyny z Dogomanii juz sprawdziły warunki jakie mogę zapewnić pieskowi. Co o tym myślicie?
×
×
  • Create New...