Jak go wypuszczam to jestem z nim cały czas na dworze, siedzi koło mnie i go głaszcze, czasem posiłuje się z nim spuszczoną piłką lub kijem niestety po tych operacjach nie powinien dużo biegac dlatego nie bawię się z nim w aport, a zabawy z nim kończą się zazwyczaj tym że ja się zmeczę a on chce się bawić dalej i mnie dla zabawy gryzie. Chętnie wyszedł bym z nim na spacer ale boję się, że jak usłyszy psa to będzie się rzucał a ja sobie z nim nie poradzę bo jest ciężki, silny i zawzięty.
Nie wiem co mu się może w kojcu nie podobać. Ma jakby 2 strefy, kojec z budą (na ziemi beton) śpi jak mu się podoba raz w budzie raz na betonie, a druga strefa to ziemia z trawą tam się załatwia. Naprawdę warunki ma bardzo dobre. Sprzątam codziennie jak się załatwi.
Dzisiaj akurat zamknąłem go na kiełbasę tym razem się udało.
Poprzedni pies (owczarek niemiecki) wchodził bez problemu, a jeszcze wtedy miał mniejszy kojec bez wybiegu na trawę i nie narzekał :)