Nie zrozumcie mnie źle ja jedynie chciałem się upewnić czy prezentowane przez mojego pupila zachowanie mieści się w ramach tolerancji. Ja naprawdę nie wymagam od niego aby już znał wszystkie komendy, prosił o siku a na spacerze chodził obok jak na zawodach OBI :)
@IlonaS
Karmię go - zawsze dostaje michę do klatki - tu nie ma problemu, (karmię go też z ręki ale o tym dalej w podpunkcie o smakołykach)
bawię się z nim - przeważnie w przeciąganie albo uciekam mu, staram się ogarnąć matę węchową, niestety przy zabawie często dochodzi do sytuacji gdzie gryzie wtedy zmuszony jestem ją przerywać.
szczotkowanie rozpocząłem dziś - na początku było ok ale po ok 3 minutach się znudził i wlał gryźć moją dłoń :) = koniec szczotkowania,
smakołyki daję za wszelkie zachowanie które aprobuję - siadł obok = pochwała i smakołyk, wszedł do klatki, położył się w dobrym miejscu = pochwała i smakołyk, ćwiczymy też crate games - zamykam go na sekundę i smaczek, potem na 2 sekundy i smaczek itd aż dochodzimy do momentu gdy zamykam drzwi od pokoju i wracam od razu jak jest cicho to smaczek i pochwała.
ze spacerami jedynie jest najgorzej - bardzo często bierze do ust kamienie, śmieci itp. zawsze muszę mu to wyciągać a powoduje to konieczność włożenia mu ręki do paszczy więc równa się gryzieniem i agresją.. Na razie chodzimy dookoła domu, w obrębie ogrodu bo psiak ciągnie bardzo i nawet problem jest by czasem wrócić do domu po dobroci z tak małej odległości - trzeba wziąć go na ręce co równa się pogryzionymi rękami :)
@Sowa
Próbowałem też 2 razy tej metody z zamykaniem pyszczka małemu ale to go tylko bardziej rozwścieczało więc teraz już tylko staram się ignorować, a w wypadkach zwiększonej agresji izolować.
Blog już czytałem - i jeszcze raz - naprawdę zdaję sobie sprawę że psiak od razu nie będzie umiał wszystkiego. Po prostu zastanawia mnie kwestia jego braku cierpliwości oraz agresji czy są w normie. Bo dużo się naczytałem o psach które w tym wieku dają się spokojnie tresować, są skupione na człowieku i podążają za nim. I gdzieś tam w głębi taka wizja szczeniaka mi wykiełkowała a teraz nagłe zderzenie z rzeczywistością.