[quote name='witaminka']Sara chodzi o to, że kolczatka "trzyma" się na jego szyi, a obroża zaciskowa "trzyma" się na niej tylko wtedy, kiedy się pociągnie za smycz.A on wykorzystuje każdą okazję do zabawy w "złap mnie jeśli potrafisz" więc jak obroża bedzie za luźno wysmyczy się i zacznie się gonitwa.
Co do szelek, tata obawia sie, ze mnie pociągnie jak zobaczy kota, kure czy innego wróbla.
Sama kiedyś byłam przeciwko kolczatkom i obiecalam sobie, że nigdy nie założe jej żadnemu psu, niestety CHYBA nie mam innego wyjścia. A to wszystko przez strach przed czymś nowym, innym ...[/quote]
Wiem jak to jest. Kiedyś poznałam psa znajomych. ONka skrzyżowanego z kundlem. Miał założoną kolczatkę i byłam przeciw temu, ale kiedy go poznałam... Nie nawidzi wszyskiego co sie ruszaod muchy po krowę:lol: i ludzi. Kiedyś wyszłam z nim w pole (bo to było na wsi). Jak zobaczył bociana, to biegł za nim tak, że lecialam za nim po ziemi:lol: ale go puscilam bo biedaczek by cos sobie zrobił.
Sama nie wiem jak się poprawnie zakłada kolczatki:roll: , ma ktoś z was może jakieś zdjęcia?