Witam wszystkich,
ludzie to nieszamowite co dzieje się w mojej miejscowości! Od zesłego roku
masowo chorują u nas nasze psy, niektóre pozdychały lub własciciele je pousypiali. Mój pies również chorował, znajomym też - te same objawy. Większość osób leczy swoje psiaki, ale jest u nas rodzina która nieleczy a chodzi po całym osiedlu i roznosi zarazę! Zgłosiliśmy to do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z prośbą o interwencje (na początku roku) - ZERO REAKCJI!!! Jak zmuśic tę rodzine do leczenia swego zwieraka?? Naszym psiakom powraca cały czas ta sama choroba (nuzycza), przecież to syzyfowa praca. W taki sposób nasze zwierzęta są cały czas narażone na powrót choroby. Prosze o rade, gdzie zadzwonić aby babsztyla zmusic do leczenia zwierzaka, który cierpi i zaraża inne zwierzęta.
Przecież ta choroda jest zaraźliwa do ludzi i co z dziecmi??