Pierwsze doniesienia mówiły, że sekcja wykazała liczne złamania, co nie pokrywa się z tym co teraz opublikowano. Pamiętam wątek, w którym ktoś o nicku, zdaje się, Vetdoktor, pisał że był świadkiem uśpienia psa, że z jego wiedzy sekcja nie wykazała żadnych złamań i że to co może zostać wzięte za obrażenia, może być wynikiem zmian chorobowych.
Skoro w jednym miał racje, to kto wie co do reszty jego twierdzeń, może też ją ma.
Sąd czy prokuratura na pewno zleci wykonanie ponownej sekcji, tak więc trzeba sie uzbroić w cierpliwość i czekać.