To ja wam opowiem weselsza historie. Kiedys przy drodze na osiedlu zauwazylem lezacego na boku psa. Byl to duzy pies, kundel z domieszka genow owczarka niemieckiego. Wowczas kompletnie nic nie wiedzialem o opiece nad psami ani o ich zachowaniu.
Dotykam go - on sie nawet nie poruszyl. Niezbyt wiedzialem co z nim zrobic, poniewaz troche obawialem sie zeby nie pogryzl (moze w szoku byl czy cos, tak sobie myslalem). Tak wiec dzwonie do Torunskiego Schroniska. Byla to niedziela tak wiec byl problem, ale zorganizowali kogos zeby po niech przyjechal.
Tymczasem podczas gdy czekalem na ludzi ze schroniska podjechal samochod z ktorego wysiadla jakas kobieta. Pyta sie co sie stalo, wiec mowie jej ze chyba ktos go potracil. Ona do niego podeszla, poklepala, pies wstal, popatrzyl na nas po czym sobie poszedl w strone jednego z zabudowan.
Okazalo sie, ze to byl pies sasiadow tej kobiety i czesto zdarza sie, ze jak spi to nie dosc, ze wyglada jak zdechly to jeszcze ciezko go obudzic...
Inna przygoda, ktora przytrafila sie calkiem niedawno to znalezienie dwoch uroczych kundelkow (bardzo male) lezacych samotnie w lesie. Bylismy na spacerze z psem (a wlasciwie to suka) mojej narzeczonej i nagle suka ta zatrzymala sie wlasnie przy tych kundelkach i zaczela obwachiwac oraz nie reagowala na zawolania. Gdy poszlismy sprawdzic co znalazla zobaczylismy dwie male przytulone do siebie mordki, trzesace sie na widok naszej suczki. Bylo to w dosc odslonietym miejscu tak wiec watpie zeby jakas suka sie tam oszczenila i zostawila male...
Bardzo szybko przyjechala po nie Pani wet. ze schroniska. Poza tym ze byly wyglodzone i wystraszone to nic im nie bylo. Niestety, wowczas mielismy 6 kotow (niestety 4 zaginely bez wiesci kilka tygodni pozniej... Nie wiem czy to mozliwe, ale mogly zjesc szczepionke przeciw wsciekliznie, ktora jest rozkladana w pobliskim lesie metoda "najpierw szczepionka a pozniej kartki ostrzegajace jak ktos nie zapomni"... dwa ktore wrocily do domu przez 2 miesiace dochodzily do siebie - lek. wet. nie byl w stanie dokladnie powiedziec co im dolegalo a to zaufany i sprawdzony lekarz) i 2 psy tak wiec nie mielismy mozliwosci aby je przygarnac.