5 kwietnia 2010 roku odeszla moja kochana Lady :(.
Byla sredniej wielkosci sunia. Miala okolo 11 lat.Wzielismy ja ze schroniska jak miala jakies 3 lata, znami byla prawie 8.
Od roku miala padaczke, ale brala leki i ataki nie wracaly. Kilka dni temu dostala drgawek, myslelismy ze to wlasnie przez padaczke.Potem pogorszylo sie jej strasznie, ledwie chodzila( jak juz to w kolko), zataczala sie.Dzisiaj okazalo sie ze to guz mozgu:( :(.Do weterynarza ja nioslam, juz nie szla sama.
Lady byla moim pieskiem, chyba tylko ja ja lubilam, ona tez nie lubila zbytnio ludzi-chyba tylko mnie.Mysle ze byla kiedys bita:(.Mam tylk onadziejeze bylo jej z nami dobrze:(.
Zegnaj moja Lady:(:(:(
To moja Lady, zdjecie zrobione wczoraj- juz prawie caly czas lezala:(:(:(