Jump to content
Dogomania

eida

Members
  • Posts

    17
  • Joined

  • Last visited

eida's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Rozumiem, bo siedzisz w tym wszystkim od wielu lat podejrzewam. Nie jestem pozbawiona świadomości, że ludzie nie biorą odpowiedzialności za zwierzęta, którymi zdeklarowali się opiekować, biorąc je do siebie. W miejscu gdzie mieszkają moi rodzice, podrzucanie zwierząt ludziom jest dość powszechne. Z drugiej strony komuś się okociło lub oszczeniło zwierzę i ja mam Kolkę i Kućkę, z czego się cieszę. My nie rozmnażamy swoich zwierząt, bo nie bylibyśmy w stanie ich utrzymac na takim poziomie jaki byśmy chcieli.
  2. Sterylizacja będzie przeprowadzona razem z wszczepieniem chip-a, żeby zrobić wszystko za jednym cięciem. Obecnie nie ma obawy przed ciążą, bo Kućka jest kotem niewychodzącym. Weterynarze nalegają tu na "neutralizację" zwierząt. Pewnie ciągle pamiętasz słowa Marcina dotyczące Koli i ewentualnego potomstwa i stąd to pytanie? :)
  3. Znajomym okociła się kotka i Marcin pewnego dnia wrócił do domu z małym brzdącem w plecaku, teraz to już dorodna panna po pierwszej rui. Dziwaczka trochę :), ale słodka jak miód, przedni kompan do zabawy. Trochę Kolę przypomina zachowaniem, pewnego dnia będą się musiały dziewczyny dogadać, pewnie nie obędzie się bez małych sprzeczek :), ale postaramy się łagodzić ewentualne spory.
  4. Hej, Oj późno odpisuję bo ostatnio rzadko zaglądam na Dogomanię :) Kolka ma się dobrze, mama mi opowiada, że tak sobie upodobała przebywanie w ogrodzie, że ciężko ją do domu na noc zagonić :) W lipcu jedziemy do domu na 3 tygodnie i już zaczynamy poważnie myśleć o powrocie i budowie domu, bo doszedł nam kolejny zwierzak Kućka - kocica. Pozdrawiamy bardzo ciepło :)
  5. Czesc :) Kolka ma sie dobrze, ma nowego kolege - mlodego psa sasiadow. Ostatnio niechetnie wystawia nos z domu, ze wzgledu na niskie temperatury. Po dlugich przemysleniach i wielu rozmowach, zdecydowalismy tymczasowo nie wyrywac Koli ze srodowiska, w ktorym juz sie odnalazla. Boimy sie ze taka nagla zmiana nie wplynelaby na nia dobrze. Okres, ktory jest juz z moimi rodzicami jest dluzszy od tego spedzonego z nami, wiec zrodzila sie juz silna i obustronna wiez. Nie wspominajac juz o tym, ze otoczenie w cichej miejscowosci poza miastem jest niwatpliwie bardziej przyjzne od tego w halasliwym Londynie. Swiadomosc tego, ze Kola ma dobra opieke i cos wiecej niz tylko pelna miske, pozwala mi wierzyc w slusznosc tej decyzji. Coraz czesciej myslimy o powrocie na stale, nie wyobrazam sobie zeby moglo to potrwac dluzej niz 2 lata, a wtedy juz wszystko wroci do normy, plus jeszcze jeden pies i ze 2 koty :) Pozdrawiamy Cie goraco
  6. Coz, ani u nas ani u Koli nie zaszly zadne wieksze zmiany. Marcin jakis czas temu byl u rodzicow. Jak to bylo do tej pory wieszosc dnia Kola spedza z moim tata, chodzac za nim krok w krok, natomiast wieczorami przesiaduje z moja mama. Od czasu tamtej goraczki nic jej nie dolega, niz zlapala zadnego kleszcza, z czego jestem niezmiernie szczesliwa. My za 3 miesiace zmieniamy mieszkanie, chcemy sie przeniesc na obrzeza miasta i szukamy czagos z ogrodem, bo temat przewiezienia Koli wciaz pozostaje otwrty. W kwietniu jedziemy na 3 tygodniowy urlop do Polski i juz sie nie moge tego doczekac. Sporo wolnego czasu spedzamy na spacerach po parku, mamy tu teraz piekna jesienna pogode. Kiedy widze ludzi z psami, czasami czuje jak cos mnie sciska w dolku.
  7. ... u Koli bez wiekszych zmian, korzysta z urokow lata i wiekszosc czasu spedza na dworze. Boi sie burzy i daje nura do domu kiedy tylko uslyszy pierwsze jej oznaki. Cale szczescie nie choruje i nie lapie kleszczy. Jest taka zabawna, kiedy ktos je i ona zaczyna chrupac sucha karme :). Wiem, ze jest jej dobrze.
  8. Witaj Fona, Napisalam jakis czas temu e-maila do Ciebie, ale nie mam pewnosci czy doszedl. U Kolki wszystko dobrze, zrobila sie pewniejsza siebie i zawziecie broni swojego terenu przed kazdym obcym (czlowiekiem, psem, etc.). Bardzo zblizyla sie do mojego taty, caly czas a nim chodzi :lol:, upodobala sobie jego fotel. Mysle, ze jest szczesliwa. Wciaz zastanawiam sie nad tym samym, co jest dla niej najlepsze. Blizsza jest mi mysl, ze powinna byc tu z nami, ale czy mam racje ... ?
  9. Fantastyczna galeria pieknej psiny!
  10. Uff ;), juz myslalam ze to przeze mnie :oops:.
  11. Niech Cie tak szybko szlag nie trafia, pytac rzecz ludzka.
  12. hmmm, nie rozumiem czegos, skoro Kajtek jest w domu tymczasowym, to skad tytul watku? Jest bardzo mylacy ...
  13. ... coz swieta poza krajem malo swiateczne, niestety. Kola troche chorowala jakis czas temu (mimo comiesiecznego stosowania preparatu przeciw kleszczom, zlapala jednego), ale dzieki dobrej i szybkiej interwencji weterynaryjnej skonczylo sie na goraczce. Ma upodobanie do lazenia po krzakach - pewnie przyzwyczajenie z przeszlosci. Planujemy wynajac dom z ogrodem i po zalatwieniu wszystkich formalnosci sprowadzic Kole tutaj, niestety to wymaga troche czasu ... Jakos tak podswiadomie juz wyszukuje przychodni weterynaryjnych, sklepow zoologicznych i parkow. Kiedy przejezdzam kolo jakiegos pierwsza mysl jest taka: "ile przestrzeni na spacery!". Tesknie okrutnie i wciaz przegladam zdjecia ...
  14. Na swieta sie raczej nie uda, ale po swietach to i owszem - planujemy posiedziec w Polsce. Mam tez nadzieje na wspolne wakacje. Zrobie chyba z tysiac zdjec i przytkam galerie na dogomanii ;). Az lza sie w oku kreci na mysl o spotkaniu.
  15. Kola zadomowila sie na dobre. Jednym z dowodow na owo zadomowienie jest dziabniecie sasiada, ktory zanadto swobodnie poczul sie na jej terenie. W domu Kola rowniez swietnie sie odnalazla - nie moze sie jedynie zdecydowac, na ktorym fotelu spi sie jej wygodniej :lol:.
×
×
  • Create New...