Jump to content
Dogomania

damczer

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

damczer's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [QUOTE]więc skąd ceny? po pierwsze-kosmetyki też kosztują,wystawyitp a najważniejsze jest to że każdy hodowca służy radą a jeśli kupisz pieska od pseudohodowcy to raczej trudno o jakikolwiek kontakt[/QUOTE] U pseudohodowcy tak, ale są też tacy którzy niedają rodowodu ale również służą radą. Wiele razy się z tym spotkałem, bo oprócz psa mam i miałem koty perskie i mimo że niemiały rodowodu to miałem i korzystałem z kontaktu z hodowcą. A co do kosmetyków to chyba mając shih tzu nieda się nieużywać drogich kosmetyków to jest poprostu mus aby piesek wyglądał i wszyscy na to bulą... A jeśli ten przykładowy tysiąc złotych rozbija się o wystawy, no to przepraszm bardzo ale ja chce mieć psa a nie medale czy tytuły?!
  2. "[I]Jeszcze teraz przy rodowodach psów ras odtworzonych widnieją puste miejsca np.w czwartym pokoleniu-czyli brak uznanych przez ZK przodków" [/I]???? tzn. że pies w trzecim pokoleniu był młodym psa nierodowodowego? W jaki sposób nadano tytuł temu psu w trzecim pokoleniu? Czy jest możliwe że jest sobie pies bez rodowodu i ZK nadaje mu coś postaci metryczki? Nigdy o czymś takim niesłyszałem ale czy to możliwe? Że pies nie ma rodowodu a spełnia wymogi rasy i zostaje mu nadana metryczka?
  3. A jak ja mam roczną shih tzu, i naprawde ciężko ją czegoś nauczyć to czy mam nadal próbować czy poprostu teraz już tak nie przyswaja no bo już szczeniaczkiem nie jest? Ewentualnie czy ktoś próbował choćby troche wyszkolić shih tzu lub coś podobnego? Czy takie małę pieski wogóle powinny się uczyć czy to dla nich zbyt duży wysiłek?
  4. A ja się nie zgadzam. Bo po pierwsze to niebyło by problemu i każdy by miał pieska rodowodowego gdyby rasowi hodowcy nie nakręcali niebotycznych cen za szczeniaki. Gdy szukałem pieska dla siebie to nierodowodowy kosztował 500zł, a rodowodowy 1500, albo i więcej. Niestety niewszystkich stać aby jednorazowo wypłacić 1500 zł. Poza tym te rodowodowe za 1500 to i tak nie są jakieś "naj", bo jeśli chce się coś od dobrej hodowli no to już wtedy cena rośnie... Po drugie to czemu związek kynologiczny bojkotuje psy bez rodowodu, np. niepozwalając ich wystawiać. Wiele psów nierodowodowych jest owiele piękniejszych niż rodowodowe. Gdyby była możliwość nadania psu czegoś w podobie do rodowodu co określało by że spełnia warunki rasy. W takim świetle jak jest to teraz to wygląda to tak, że związek dyskryminuje psy nierodowodowe, nazywając je kundlami co nie jest wogóle prawdą i jest chore, za to wywyższa tylko hodowle które rejestruje, hodowle śrubują ceny, nie ma chętnych na tak drogie pieski, powstają hodowle nie dające rodowodów, a wśród nich pseudohodowle, w których zwierzęta się męczą. Taka jest prawda, wina leży u źródeł, a potem przychodzi bulwersacia bo pies nierodowodowy to kundel...:shake:
  5. [QUOTE]Dlaczego kundelek? :roll: Moja Jolly tez nie ma rodowodu, jest tylko po rodzicach z rodowodem. Dla mnie rodowód nie jest ważny ale piesek, który jest stworzony do kochania :loveu: Nie uważam swojego pieska za kundelka i jeżeli ktoś tak uważa to ma troszke chyba przewrócone w główce :shake: . Owszem jeżeli ktos chce chodzić z psiutkiem na wystawy to rodowód jak najbardziej jest potrzeby.... ale pieskowi, który ma być moim najwiekszym przyjacielem chyba ten papierek do nieczego sie nie przyda :lol: . Aha słyszałam opinie , że podobno rodowód daje pewność, że piesek będzie zdrowy... nic bardziej błędnego :shake:[/QUOTE] No ja uważam podobnie bo nie mam zamiaru zakładać jakiś pseudohodowli czy czegoś takiego, nie mam nawet na to ochoty, funduszy i miejsca... Dla mnie moja psinka to skarb bez różnicy czy jest rodowodowa czy nie. Gdy ją kupowałem to bacznie przyglądałem się jej ówczesnej włascicielce i całemu otoczeniu i niezauważyłem nic niepokojącego. Ja nie jestem za hodowlą bez rodowodu, ale z tego względu że często w takich hodowlach poprostu niedba się o zwierzęta i zatracają one swoje cechy zapisane im w genach oraz standardzie rasy. Jednak jeśli dba o maluszki i hodowla nierózni się niczym innym jak brakiem świstka to jest to poprostu propaganda hodowców którzy tracą klientów. A co do pozostawania pieska to może na ten czas gdy was nie ma poprostu przebywałby razem z dziadkami? Wtedy byłby wilk syty i owca cała, bo by dziadkowie mieli coś ładnego a piesek nieczułby się samotny?
  6. Ja mam suczke shih-tzu, może nie rodowodowej (dla was to pewnie kundelek), ale moge powiedzieć że jest to najwspanialszy piesek świata, pełen radości, ciepła, humoru, jest takim światełkiem w ciemnym świetle codziennych obowiązków. Naprawde polecam, dodam że mój dziadek, który zwierząt kiedyś nielubił, pokochał Perłe... Jej się nie da nielubić.
×
×
  • Create New...