Mieszkam na Dln. Śląsku, 70 km od Wrocławia więc trochę daleko z uwagi na to, że pies miał dziś 1 podróż samochodem (łącznie 40 km) i było widać po nim zmęczenie. Co do diagnozy weterynaryjnej - jak na razie brak szczegółowej diagnozy z uwagi na brak dobrego specjalisty w okolicy - takiego, który zrobił by mu jakieś badania :/ . Weterynarz podejrzewa coś neurologicznego bo psa po prostu "odcina" tak jak by nie wiedział, że ma łapy bo idzie i nagle mu się one "wyłączają" i pada najcześciej na tył, po czym wstaje i znów idzie. Dziś dostał sterydy i kompleks witamin, dodatkowo mam go suplementować witaminą B i obserwować. Nie ma zaburzeń widzenia czy orientacji tak by nie widział przeszkód itd., reaguje też na ból (w sensie ma czucie zachowane) - taka diagnoza. Co do rzeczy, które się zmieniły w ostatnim czasie to 2 tyg temu miał szczepienie na wściekliznę, oraz 1 x był zaszczepiony Versican-em (wcześniej był innym lekiem) i być może to coś z tym związane jakaś reakcja alergiczna bo tydz po tak zaczęło sie dziać. Weterynarz mówi "może ale nie musi..."
Kolego Barusi - co do wybiegania może nie do końca tak to opisałem w sensie wybieganie mojego psa i zapewnienie mu ruchu ale skoro tyle lat pies był wręcz wzorcem "życia" a nagle zaczęło mu nogi odcinac to moim zdaniem to nie za mała ilośc ruchu ale coś tak jak Weterynarz mówi neurologicznego.