Tak, padła sugestia Zespołu Cushinga u veta w Bielski Białej, ale szczezre mówiąć jakoś mnie to nie przekonuje, bo objawy tej choroby są tak osobliwe, że u swojego psa bym to poznała od strzału. Poparwna sylwetka, piękna sierść, brak zmian skornych i zmian w zachownaiu (oprócz stanów smutku) Nie mniej test hamowania deksametazonem jest na liście.
Wysoki cukier wyszedł dosłownie w zeszły piątek, glokoza wtedy była kosmiczna ale to dlatego, że myślałam, że jade na badania z psem na czczo a niestety ciocia nakarmiła go o 6:00 bez mojej wiedzy. Test glukozy na czczo już w sobotę rano przy okazji USG wyszedł 3 razy mniejszy. Mam bardzo mocne podjerzenia, co do związku pomiedzy tymi kosmicznymi dawkami Arhtoflexu a wysokim cukrem i wysokim ALP. Dystrybutor tego suplementu w Poslce nie podaje informacji o skutkach ubocznych albo przeciwskazaniach do stosowania ale przejrzałam wszytskie możliwe badania nad związakiem glukozaminy ze wzrostem tych obu w źródłach amerykańskich i korelacja jest bardzo silna. Napisałam też do producenta w Irlandii z prośbą o informacje.
Arthroflex odstawiony, karma dieteczyna plus trochę brązowego ryżu i gotowanego kurczaka.
Badania krwi powtarzam w piatek rano, razem z krzywą cukrową. Jeżeli powtórzy się wysoki ALP + Glukoza to dalsze opjce diagnostyczne w opraciu o te 2 parametry są faktycznie dwie: cukrzyca albo ZC (nooooo !!!!)
Nigdy nie brala propalinu. Susianie pod siebie moim zdaniem wydarzyło się 2 razy, w sobotę po wszytskich stresach u veta i dzisiaj dosłownie na kilka minut przed moim powrotem z pracy, czyli po ok 8,5h od porannego spaceru.
Myślę, że posikała się pod siebie, bo miała cały mokry brzuszek i tył nóg.
Tak patrzę na tego psa i staram się odstawić na bok wszystkie defetystyczne myśli i ona nie wygląda na jakoś mocno chorą. Dzisiaj nawet jak ją zastałam zasikaną, to cieszyła się i czekała na spacer, oczywście nic nie dałam po sobie poznać. Posprzątałam po powrocie ze spaceru i umyłam jej brzuszek zwilożnym ręcznikiem.
Dodam, że pies je normlanie, pije ok 2,5L wody na dzień, stolec normlany.
Jedyne co się zmieniło w jej bytowaniu to, to, że przez ostanie 10 dni przez upały non stop leżała w zimych miejscach, kfale, posadzki, korytarz.
Dziękuję Wam obu bardzo za odpowiedzi, będe pisała tutaj nie bieżąco.