-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by furciaczek
-
zamiast mnie wspierac w tak ciezkich chwilach to ty sie nabijasz:shake: :evil_lol:
-
mi tez nie:shake: zaraz TZ wroci z pracy wiec bede uciekac (jak mnie zastanie przy kompie o tej godzinie to:mad: )
-
taak nadzieja matka glupich:evil_lol:
-
ja to chociaz mysle realistycznie... wiem ze nie rzuce z dnia na dzien... ale od pazdziernika:roll: (marzenia fajnie miec:evil_lol: )
-
o patrzcie jaka pamietliwa:evil_lol: mam dla ciebie zle wiesci- nie pale:eviltong: tzn od pazdziernika nie bede palic:roll:
-
spokojnie, wiadomo ze alkoholikom starosc nie grozi:evil_lol:
-
[quote name='wiq']oby nam mieszkanka wypaliły :thumbs: nie wykańczaj się, to ja mam nie dożyć starości :evil_lol:[/quote] musi wypalic :) a no tak zapomnialam:oops: najwyzej zostane stara wariatka:evil_lol:
-
[quote name='wiq']stara bida :evil_lol: szukam mieszkania, w niedzielę jadę oglądać cosik, oby się udało;) szukam książek szukam czaszek :lol: psy muszę wybiegać w końcu, bo jak nie burza to piwo.. :siara: a co u Ciebie? :cool3:[/quote] tak jak u mnie dokladnie jak ja obys znalazla powodzenia alkoholiczka:diabloti: a ja sie wykanczam psyhicznie:evil_lol:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
furciaczek replied to Vectra's topic in Foto Blogi
piekne zdiecie:loveu: -
no dobra :):diabloti: to co tam u Ciebie slychac:cool3:
-
[quote name='Niki-lidka']jakbym byla blisko to bym pomogla mu napewno:mad: :mad: :diabloti:[/quote] ciesze sie ze jestes daleko:evil_lol: [quote name='wiq']ja bym mogła na siebie przejąć ten brak apetytu :siara: :lol:[/quote] z przyjemnoscia sie zamienie:loveu: na tamtym zdieciu to ja jeszcze gruba bylam:diabloti:
-
bede miala kompana do nocnych rozmow:multi:
-
ciekawe masz zainteresowania:evil_lol: ja ostatnio wogule nie sypiam:shake: wykoncze sie jak tak dalej pojdzie...
-
w koncu sie przyzwyczaisz:evil_lol:
-
[quote name='wiq']bo będziesz mnie krytykować :placz::diabloti:[/quote] hehe a co ty taka wrazliwa co:evil_lol:
-
przezemnie?? a to czemu hmmm:cool3:
-
Rodzice nie chcą się zgodzić na psa!-doświadczenia
furciaczek replied to Bewarka's topic in Wszystko o psach
[CENTER]Psa chaialm miec praktycznie od urodzenia, rodzice twierdza ze moje pierwsze slowo to "psies" co mialo oznaczac psa:evil_lol: Przez jakis czas mieszkal z nami pies babci Dudek:loveu: niewiele pamietam z tego okresu, mam tylko zdiecia. Po jego odejsciu molestowalam rodzicow dzien w dzien, plakalm itp. Po ladnych paru latach doczekalam sie:loveu: Malam wtedy 7 lat, wracalismy od babci, zorietowalam sie ze jedziemy nie ta droga co zawsze, skrecilismy w wiejska droge do malego gospodarstwa. Niewiedzialam co sie swieci, weszlismy za brame, wyszedl jakis wieeelki Pan, okazalo sie ze znajomy taty, usmiechnal sie do mnie i zaprowadzil do kojca w ktorym bylo kilka przeslodkich bialych szczeniat Podhalana (pewnie bezrodowodowe:roll: ) kazal wybierac...bylam w 7 niebie... nagle zobaczylam mala brazowa kuleczke po drugiej stronie gospodarstwa... pytam sie czemu on jest inny... pada odpowiedz " tego nie bierz to zwykly kundel, mialem go uspic...." "mamo ja chce tego malego brazowego i koniec" tak trafil do naszego domu moj pierwszy pies Azor. Opiekowalam sie nim nadzwyczaj odpowiedzialnie (tak twierdza moi rodzice;) ) z wychowaniem szlo ciezko ale jakos nam sie udalo. po 3 latach Azor zachorowal...rak... z kazdym dniem marnial...widac ze cierpial... odsunelam sie od niego... niemoglam zniesc jego cierpienia, to bylo zbyt wiele dla dziecka:-( Rodzice uspili Azora niedajac mi szansy na pozegnanie...dowiedzialam sie po fakcie. przezylam to bardzo, zalamalam sie psyhicznie, przestalam jesc, rozmawiac...to trawalo kilka lat... zaczelam myslec o kolejnym psie, rodzice kategorycznie sie niezgadzali, prosilam ladnych pare lat...wypominali mi ze jak Azor zachorowal to sie nim niezajmowalam:-( , teraz wiem ze bali sie ze znowu bede tak cierpiec jak kolejny odejdzie... ktoregos dnia dostalam od TZ szlicznego szczeniaka sznaucera olbrzymka :loveu: rodzicow postawilam przed faktem dokonanym:diabloti: byly klutnie, krzyki itd ale wkoncu zgodzili sie...niestety po 3 tygodniach zmienili zdanie, twierdzac ze szkoda im trawnika:crazyeye: ( pewnie moja nawiedzona babcia sie niezgodzila:angryy: ) kazali mi znalesc dom dla Prezesa...decyzja nieodwolalna... wiec spakowalam sie, wzielam psa pod pache i sie wyprowadzilam z dnia na dzien... niezaluje tej decyzji,po roku dolaczyla do stada suczka cane corso, teraz mam 2 psiaki i duuzo lepszy kontakt z rodzicami:loveu: [/CENTER] [LEFT]nie wiek decyduje o tym czy jstesmy odpowiedzialni, wszystko zalezy od nas...ilu doroslych dojzalych ludzi traktuje psy jak zabawki?? a ile jest dzieciakow ktore naprawde potrafia sie opiekowac psiakiem...[/LEFT] -
mialam nadzieje ze zobacze jakies fotki a tu nic:-(