panibee
Members-
Posts
21 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by panibee
-
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
Znalazłam jej dom wśród moich znajomych:) -
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
Bajunia ma dom. Najlepszy z możliwych:) -
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']jest urocza-czy ona "mieszka" w walizce?:loveu: na allegro miałaby większe szanse[/quote] Tak, Bajunia mieszka w walizce zabawkowej mojej córki. Nie mam przekonania do allegro... -
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
podnoszę, wciąż szukam -
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
Zostałam źle zrozumiana. Nie oddam jej już zaraz. Jeśli nie znajdę domu w ciągu powiedzmy 2-3 tygodni, będą zmuszona. Poza tym trudno mi przewidzieć, ile będzie mogła zostać z wielu względów, np. mam psa, który nie bardzo ją toleruje. Mała jest tak urocza, że się zakochują, ale nie mogę jej u siebie, niestety, zostawić. Ogłoszenie dałam na psiakach i e-beagle. Jesteśmy z Koszalina, możemy ją dowieźć w rozsądnej odległośći. -
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
Jeśli nie znajdę jej domu, będę zmuszona oddać ją do schroniska. -
Maleńka Bajka Szuka domu. Pomóżcie!!!-zachodniopomorskie. ma dom
panibee replied to panibee's topic in Już w nowym domu
Ona jest tak kochana, tak słodka, tak grzeczna...Zasługuje na najlepszy dom pod słońcem. Już widać, że to bardzo mądra dziewczynka. -
[B][COLOR=red]Baja ma już dom.[/COLOR][/B] Baja ma ok. 5 tyg. Uratowałam ją i jest u mnie w DT. Zrobię wszystko, żeby mała miała jak najlepsze warunki, ale nie mogę jej długo zatrzymać. Proszę, pomóżcie znaleźć mi dla niej dobry dom. Zaszczepię ją, odchucham, odkarmię. Dziś byliśmy u weta, została odrobaczona. Jest zdrowa. Bajka będzie niewielkim psem, poniżej kolana, raczej szorstkowłosym. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/13/5a0475f6e5a4228b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/366/48e1837691bee1ae.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/276/5720db37296ac5cb.jpg[/IMG][/URL]
-
Dziękuję Ci bardzo. Zaczynam stosować się do Twoich rad. Dam znać za jakiś czas, jak mi idzie.
-
Mój pies kocha jeść, oddałby życie za mięso, szczególnie parówki, kiełbasy(dostaje to wyjątkowo, jako przysmak). Atos uwielbia gonić piłkę, skakać po przedmioty, przeciągać się-zabawki, biegać przy rowerze. Lubi nosić przedmioty po ulicy, ale tylko swoje ulubione zabawki.
-
[quote name='Mrzewinska']Zanim kupi sie psa, warto przeanalizowac przede wszystkim przeznaczenie rasy. Jesli beagle byl hodowany jako pies gonczy, to znaczy ze ma zwiekszona potrzebe ruchu i samodzielnosci, a niekoniecznie chec wspolpracy psa przedstawiciela pasterskich ras zaganiajacych. I zanim kupi sie psa, trzeba sobie zadac pytanie - jakie mam mozliwosci zabezpieczenia potrzeb zwierzaka. W zwiazku z tym pytanie - ile godzin dziennie za zapachem zwierzyny moze biegac przecietny trzymany w bloku jako modna maskotka beagle? Zanim zacznie sie wymagac od psa odpowiednich zachowan, trzeba z siebie szalenie duzo dac. Tym wiecej, im rasa mniej dopasowana do warunkow, w jakie wsadzamy szczeniaka. Znam beagla biegajacego na torze agility, zdajacego egzaminy posluszenstwa. Czapka z glowy przed wlascicielem, pracujacym z psem od szczeniaka codziennie i niezmordowanie. Zofia[/quote] Dostałam psa na urodzini(nierodowodowego). Właściwie kupiliśmy go z mężem na moje urodziny pod wpływem impulsu. Nic nie wiedziałam o rasie. Popełniłam mnóstwo błędów, których teraz mogę się wstydzić. Kocham mojego psa, troszczę się o niego i dbam jak najlepiej. Wciąż popełniam błędy, ale staram się je naprawić. Jestem pokorna wobec ludzi mądrzejszych, szukam rad i pomocy. Pies jest ze mną 2 lata i teraz zrobię wszystko, żeby był szczęśliwy. Masz rację, Zofio. Zgadzam się z Tobą w zupełnośći, ale Twoje rady są już spóźnione. Poradź mi, co teraz mam robić. To mój pierwszy pies, więc nie mam doświadczenia. Szkolenie dopiero w okolicach października. Może jakaś książką?
-
Byłam dziś u naszych 3 weterynarzy. Tak się składa,że prowadzą razem klinikę. Znają bardzo dobrze Atosa, dużo chorował, zresztą...to nieważne. Nie przęjeli się całą sprawą. Stwierdzili, po wspólnym przeanalizowaniu sytuacji, że jego zachowanie było...hmmmm....niebudzące niepokoju? Powiedzieli,że w okresie dojrzewania, burzy hormonów, występują elementy walki o przywództwo. Polecili dobra szkolenie. Beato, znowu masz rację, Atos nie ma rodowodu, nie widziałam rodziców, jest kundlem w typie beagla. I nigdy więcej tak nie zrobię, jeśli jeszcze kiedyś wezmę psa. Najchętniej zakupiłabym na największej ścianie w Polsce, jak najwięcej miejsca na największy napis na świecie o treści:CZŁOWIEKU, NIE KRZYWDŹ SIEBIE, BLISKICH I PSA. KUPUJ ZWIERZĘTA RODOWODOWE:wallbash: :wallbash: :wallbash:
-
To nie filmy, wszyscy możecie przeczytć chociażby w necie, że beagle to łagodne, bezkonfliktowe psy. Czy ktoś zna dobre szkolenie w Koszalinie. Chętnie bym się udała...Mądry Polak po szkodzie....:roll:
-
BeatoSabra masz rację całkowitą:" Beagle nie są psami łatwymi i nie są psami dla każdego. Szczerze mówiąc jeszcze nie spotkałam beagle który by nie ujadał i nie warczał na mojego psa." Zgadzam się z tym, co napisałaś. ale powiedzcie mi, skąd przekonanie wszystkich wkoło, że beagle to psy spokojne, z zerowym stanem agresji? Poleca się je nawet dla dzieci? Ja teraz wiem, że to nie prawda. Beagle to pies ostry, trudny, odważny, dominujący, cięty, nie przepuści żadnemu-->taki jest w stosunku do innych psów. Beato, ja oceniam poziom agresji na 3,pojedyncze ugryzienie, bo po przeanalizowaniu sytuacji i przypomnieniu sobie pewnych szczegółów, wyglądało to tak: Atos gonił buldożka i złapał go, próbując przytrzymać. Na interwencję zareagował natychmiast. Co nie przeszkadza mi dalej się martwić
-
Czyli stało się coś naprawdę złego? Czy raczej jest to normalne zachowanie psa? Nie wiem, czy mam się martwić i natychmiast działać, czy może przesadzam?
-
Jestem załamana i kompletnie nie wiem, co robić, a nawet co myśleć, ale pokolei. Dziś pojechałyśmy z Atosem(moim 2 letnim beagle) na spacer, na tereny pod lasem, gdzie puszczamy psy, które się bawią razem. Spotkałyśmy znajomego buldożka francuskiego. Psy się przywitały, wszystko ok. Buldożek miał kość. Nagle podlaciał 3 pies, znajomy kundelek buldożka i zabrał kość.Właścicielka kundelka podeszła zabrać ową kość. Ja stałam dalej i rozmawiałam. Nagle zakotłowało się, Atos skoczył do buldożka i go ugryz, kiedy tamten zaczął uciekać, Atos ugryzł go drugi raz. Pociekła krew z ucha i szyi . Potem Atos przez 20 minut straszliwie dyszał, nigdy wcześniej nie był tak zmordowany, a przecież siedzieliśmy w miejscu. Jest mi źle, głupio i wstyd. Nie wiem, co mam o tym myśleć. [U]Czy mój pies jest niebezpieczny dla innych[/U]? Powiem szczerze, że nie widziałam w/w zdarzenia dokładnie. Martwię się strasznie [IMG]http://www.psiaki.pl/forum/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Co teraz mam robić? Tu wychodzi mój kompletny brak doświadczenia. Dodam jeszcze, że od pewnego czasu martwi mnie zachowanie Atosa w stosunku do innych psów, szczególnie większych. Szczeka na nie i warczy.Nigdy wcześniej żadnego nie ugryzł, a sam był 3 razy ugryziony przez większe psy.
-
Prowitamino2, dziękuję jeszcze raz naprawdę serdecznie. Niestety nie znam angielskiego, ale jakoś sobie załatwie. Swojemu lekarzowi też powiem, choć nie wiem, czy on będzie chciał brać to pod uwagę. Mam jeszcze jedno pytanie, jeśli jestem męcząca, przepraszam. Co to znaczy długotrwałe leczenie, podawanie sterydów? Miesiąc, rok?
-
Własnie przeleciałam Internet i nic nie znalazłam na ten temat. Kurcze, mam nadzieje, że się odezwiesz Prowitamino2
-
Prowitamina@, dziękuję Ci, jestem wdzięczna za każdą sugestię. Skąd masz takie informacje? Prosze, odpowiedz. Mój pies ma 16 miesięcy.
-
Polecono mi tę stronę. Podobno tu najszybciej dostanę pomoc. Szukam już wszędzie... Od 4 tygodni mój pies jest ciężko chory. Chodzę z nim do dobrej lecznicy, gdzie jest 3 lekarzy, świetnych specjalistów. Mimo leczenia pies gaśnie w oczach. Lekarze przyznają się, że nie wiedzą, co mojemu pupilowi jest. Pies ma gorączkę ok. 40 st.i więcej, która nie daje się zbić lekami. Ma delikatne problemy z chodzeniem, ma sztywne tylne łapy, ale nie kuleje. . Pies jest osowiały, leży, ma drżenia mięsni, ale je dobrze. Miał pobieraną krew i oprócz wysokiego poziomu białych krwinek, wszystko jest ok. Tydzień przed chorobą miał wyciągniętego kleszcza, ale lekarze mówią, że antybiotyki powinny podziałać na boleriozę,a nie sądzą, ze może być to babeszjoza, bo pies ma normalny mocz. W zasadzie wykluczyli choroby odkleszczowe. Po podawaniu sterydów znacznie się poprawiło, ale po 4 dniach wszystko wróciło. Mój pies to oczywiście beagle. Jeden z lekarzy zasugerował, że może to być zapalenie centralnego układu nerwoweg. Jednak nadal jesteśmy w martwym punkcie, nie wiem, co mam robić. Teraz znowu po sterydach jest lepiej. Na jednym z forum przeczytałam podobny przypadek u beagla, który jest leczony od 10 miesięcy. Jednak też nie wiedzą, co psu jest. Pomóżcie...