moja Sara zachowuje się identycznie :) jak widzi wodę to szaleje. Zawsze musi zażyć kąpieli bez różnicy czy to bajorko, staw, czy rzeczka. Jak jest za płytko to sie kładzie żeby jak najbardziej się zmoczyć. Nie uważam tego za problem, uznaje to raczej za jej osobisty urok ;)
Natomiast przy kąpielach i deszczach na odwrót. Nie jest specjalnie szczęśliwa jak woda na nią leci z góry. Jak pada deszcz to patrzy na mnie jak na wariatkę, że po co ja ją wyciągam. No ale cóż, Sara jest ze mną prawie 6 lat i przywykłam do jej kaprysów ;) nic nie poradzę, bo sama nie walczę z jej nawykami, ale życzę powodzenia w oswajaniu z "cieknącą wodą" ;)