Jump to content
Dogomania

kubeczek.95

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

kubeczek.95's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Ja mam cavaliera w kolorze ruby. Psiak ma 2 lata, jest prześliczny. Kocha się przytulać, przymilać, radośnie wita każdego, kto wraca ze szkoły, czy z pracy. Jest to piesek z rodowodem, wszystkimi potrzebnymi dokumentami, zadbany, czyściutki, pielęgnowany reguralnie, mógłby spokojnie zdobywać medale na wystawach. Po prostu marzenie. Niestety bywa bardzo agresywny, co wszystkich smuci i przeraża. Pochodzi ze sprawdzonej hodowli, którą prowadzą bardzo mili ludzie, cieszący się nieposzlakowaną opinią i szacunkiem. Rodzeństwo mojego cavisia, jak i jego mamusia, to po prostu przesłodkie aniołki. Niestety nie mogę tego powiedzieć o swoim. Ogólnie jest kochany, ale bardzo łatwo wpada w szał, szcsególnie, gdy położy się na sofie, to nikt nie może nawet podejść. Najpierw podnosi głowę, potem wytrzeszcza oczy i zaczyna coraz groźniej warczeć. Myślę, że byłby w stanie kogoś skrzywdzić. Raz już pogryzł jednego z członków rodziny. Chciała jedynie pomóc usiąść staruszkowi, by ten nie usiadł przypadkiem na pieska, a caviś w podzięce zatopił w niej kły. Interwencja była natychmiastowa, zareagowaliśmy od razu. Piesek był poddany dokładnym badaniom i obserwacjom. Do dziś mrozi w żyłach pamięć o tym zdarzeniu i strachu, jakiego ona się wtedy najadła i nacierpiała, biorąc serię zastrzyków. Wszelkie badania jednak nic nie stwierdzają. Piesek jest w pełni zdrowy, zadbany, nie brakuje mu żadnych składników odżywczych i w ogóle. Jeżeli chodzi o tresurę, to muszę powiedzieć, że psiak jest bardzo inteligentny, szybko się uczy, np. chodzenia na smyczy, czy innych rzeczy. Problem w tym, że jest przebiegły i w tej samej sytuacji potrafi zachować się nieobliczalnie i weterynarze i treserzy psów, nawet dyrektorzy placówek stwierdzają, że taki po prostu ma charakter i nic nie można z tym zrobić. Kocham mojego pieska, ale czasem naprawdę się go boję. Jest to smutny dowód na to, że nawet rasowy piesek bez żadnych przejść, zadbany i zdrowy, może mieć po prostu inny charakter, niż ten wzorcowy, przypisany do rasy. To smutne, ale prawdziwe. Pozostaje czytanie, zasięganie informacji i bezustanne próbowanie, by się zmienił. Są też tacy, którzy twierdzą, że mu to minie. Ogólnie to każdy się nim zachwyca, ale są sytuacje, w których on po orostu warczy i jest agresywny. Nie jest to łatwe, by mu pomóc. Nikt nie znajduje rozwiązania.
×
×
  • Create New...