Na konto wpłynęło 35zł od was kochane dziewczyny i jeszcze 30zł od Pani która na wątku nic nie pisała ale zadeklarowała, że postara się co miesiąc taką małą sumkę wpłacić co by moim rodzicom pomóc, którzy właśnie się zastanawiają czy Soni już u siebie na stałe nie zostawić :) nie stać ich na kolejnego psa, tym bardziej, że Misiek ma padaczkę, ale przy niewielkiej pomocy Sonię u siebie zostawią bo raczej nikt jej nie weźmie a u nich już się przyzwyczaiła i Miśka bardzo pokochała więc ciężko było by ją teraz oddać. Wątek będzie trzeba przenieś do piesków, które mają dom ale potrzebują czasem pomocy.