No to nawet jeżeli nie jest potrzebne pozwolenie to i tak kobieta jest winna bo złamała przepis wyszła z psem bez smyczy a zgodnie z
[B]§ 23
1. Na tereny przeznaczone do wspólnego lub publicznego użytku psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.
[/B]a więc rotek winien być wyprowadzany na smyczy.
Po za tym skoro ta kobieta ani jej córka nie potrafią sprawować władzy nad tym psem to po co z nim wychodza na spacery narażają innych ludzi na niebezpieczeństwo.