:placz: :placz: :placz: przepraszam że zrobiłam nadzieję, musiałam wiedzieć skąd jest piesek zanim opowiedziałam o nim mężowi. Niestety mąż zgadza sie na psa ale dopiero za rok. Chce żeby nasza sytuacja była super stabilna. Ja się niestety napaliłam, bo wiem ze dałbym radę. Jestem na wychowawczym więc Dimek nie siedziałby sam w domu.
Teraz możemy tylko zaproponawać dom tymczasowy dla piesków które czekają na adopcję.
jeszcze raz przepraszam ze obudziłam nadzieję