Witajcie. Jakis czas temu pisalam Wam o gulce na karku naszego Jazza (półtoraroczny golden) - myslelismy wtedy ze to moze ślad po szczepieniu - tak tez mowil Wet. Niestety ta gulka nie zniknęłą - od czasu szczepienia na wscieklizne minęły 2 miesiace. Poszlismy istatni z Jazzem do Weta - bo mialam wrażenie ze troszke sie powiekszyla ta gulka (moze tylko mi sie wydaje). Stwierdził ze żeby mieć pewność co to jest należy to wyciąć i dać do badania. Gulka jest w kolorze skóry (nie zaczerwieniona), im bardziej sie jej dotyka tym sie powieksza, a po jakims czasie wraca do swojej malej wielkosci. Wet mówi ze sie nie rozgałęzia, czyli jest tylko pod skórą. Bardzo interesuja nas opinie Wetów na dogo, bedziemy sie jeszcez konsultowac z innym Wetem, ale interesuja mnie wasze opinie. Strasznie się martwie, ze moze to być cos złego :-(