Witam, mam sunie mieszaniec shih-tzu ze strony mamy, tata nieznany. W sierpniu skończy 17 lat. Całe życie była może ze 2 razy przeziębiona tylko. Okaz zdrowia. Pierwsze problemy zaczęły się w 2016 r. Zaczęła wieczorami dyszec i trząść się. Byliśmy na dyżurze nocnym u innego lekarza ( nasz mieszka poza miejscowością gdzie pracuje) dostała dwa zastrzyki do tego na receptę digoxin, furosemid i potas. Objawy ustąpiły i lekarz podjął decyzję żeby przestać dawać tabletki. W sobotę zaczęło się na nowo i do dzisiaj codziennie od ok 18 - 19 do 23 sapie/dyszy i trzęsie się. Znowu byliśmy w nocy i dostała tylko digoxin. Potem pojechaliśmy do naszego weta. Mocz zbadany, cukrzycy nie ma. Nerki dobrze pracują, brzuch ok, stawy też. Temperatura idealna, puls/tętno też. Serce generalnie dobrze pracuje ale z racji wieku ma dostawać pół tabletki digoxin na wspomaganie. Pies ruchliwy wet oglądał go na dworze na spacerze i również nie wygląda mu na psa chorego. Potrafi pociągnąć i biegi do domu robić. Weterynarz powiedział, że z tego co ja zna ( całe prawie jej życie głównie szczepienia) To on ja ocenia jako histeryczke. No nie ukrywam, że jest straszna panikara. Potrafi piszczeć prZy zwykłym osluchiwaniu. Wet. Powiedział że w trakcie sapania wygląda na bardzo pobudzona ( nagralam filmik) i ze może to są jakieś lęki albo problemy psychiczne. Kazał dać tabletkę na uspokojenie przy kolejnym "ataku" sapania i obserwować. Dzisiaj jesteśmy pierwszy dzień z ta tabletka więc nie wiem czy będą efekty, ale może ktoś spotkał się z czymś podobnym albo ma pomysł co to może być? Aha dodam jeszcze, ze wieczorem przychodzi taki moment, ze kladzie sie oddech normuje i śpi jak gdyby nigdy nic. Z góry bardzo dziękuję za pomoc.