Jump to content
Dogomania

Sali07

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Sali07's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Nie, nie jest. Jutro zadzwonię do weta i obgadam z nim kiedy przyjechać. Pamiętam, że kiedyś przedłużyła jej się cieczka i dostała jakieś hormony. Dzięki za pomysly :-) dam znać co i jak
  2. Dzwoniłam do domu. Obmacana i nic. Chodzi po domu i lize wszystkich. Inaczej niż w ostatnie dni bo podobno chodzi taka właśnie podniecona i pobudzona. Tak sobie myślę czy może coś z cieczka mogło by to być wspólnego? Albo kurczę może przez robaki? W sumie tylkiem nie jezdzi ani specjalnie sie nie drapie. Jestem w stałym kontakcie z wetem i za 3 dni mamy sie spotkać i dalej będziemy myśleć, a ja juz nie mam pomysłów naprawdę. Właśnie się dowiedziałam że próbowała kopulować z nogą mojej mamy.
  3. Za 3 dni znowu jedziemy do weta to powiem mu o tarczycy. Też myślałam że może ból, ale była jeszcze dzisiaj cała " obmacana " przez weta i nie zareagowała w ogóle, a jak kiedyś przy cieczce bolał ja brzuch to przy lekkim dotknięciu już piski były. Ona naprawdę jest przewrazliwiona na swoim punkcie.
  4. Tylko ze teraz digoxin nie daje poprawy a poza tym miała serce badane i jest ok. Ma to dostawać żeby wzmocnić serce z racji wieku, pół tabletki 6 dni potem dzień przerwy i na nowo. Nie kaszle ani nic. Sapie po prostu jakby było jej gorąco i kiedyś podobnie robiła w trakcie cieczki kiedy była tak jakby podniecona. Sapala wtedy i lizala wszstkich . Nie ma mnie teraz w domu a nie pamiętam nazwy. Napisze później. Aha w trakcie tego napadu kiedy pójdzie na dwór sapanie ustaje a jak wróci znowu to samo. Ja wiem że 17 lat to już ładny wiek i wszystko może się zdarzyć. Odpukac bo w październiku musiałam uśpić 13 letniego spaniela :-( dostał wylew skręciło go strasznie nie mógł chodzić następnego dnia wylew za wylewem. Nie mogliśmy patrzeć jak cierpiał. A teraz mam jego urne przy sobie. Jedyne pocieszenie
  5. Witam, mam sunie mieszaniec shih-tzu ze strony mamy, tata nieznany. W sierpniu skończy 17 lat. Całe życie była może ze 2 razy przeziębiona tylko. Okaz zdrowia. Pierwsze problemy zaczęły się w 2016 r. Zaczęła wieczorami dyszec i trząść się. Byliśmy na dyżurze nocnym u innego lekarza ( nasz mieszka poza miejscowością gdzie pracuje) dostała dwa zastrzyki do tego na receptę digoxin, furosemid i potas. Objawy ustąpiły i lekarz podjął decyzję żeby przestać dawać tabletki. W sobotę zaczęło się na nowo i do dzisiaj codziennie od ok 18 - 19 do 23 sapie/dyszy i trzęsie się. Znowu byliśmy w nocy i dostała tylko digoxin. Potem pojechaliśmy do naszego weta. Mocz zbadany, cukrzycy nie ma. Nerki dobrze pracują, brzuch ok, stawy też. Temperatura idealna, puls/tętno też. Serce generalnie dobrze pracuje ale z racji wieku ma dostawać pół tabletki digoxin na wspomaganie. Pies ruchliwy wet oglądał go na dworze na spacerze i również nie wygląda mu na psa chorego. Potrafi pociągnąć i biegi do domu robić. Weterynarz powiedział, że z tego co ja zna ( całe prawie jej życie głównie szczepienia) To on ja ocenia jako histeryczke. No nie ukrywam, że jest straszna panikara. Potrafi piszczeć prZy zwykłym osluchiwaniu. Wet. Powiedział że w trakcie sapania wygląda na bardzo pobudzona ( nagralam filmik) i ze może to są jakieś lęki albo problemy psychiczne. Kazał dać tabletkę na uspokojenie przy kolejnym "ataku" sapania i obserwować. Dzisiaj jesteśmy pierwszy dzień z ta tabletka więc nie wiem czy będą efekty, ale może ktoś spotkał się z czymś podobnym albo ma pomysł co to może być? Aha dodam jeszcze, ze wieczorem przychodzi taki moment, ze kladzie sie oddech normuje i śpi jak gdyby nigdy nic. Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
×
×
  • Create New...