Na początku lutego mój 4,5 letni maltańczyk podczas pobytu na podwórku zrobił siku pod suchą trawą ozdobną, wszedł do domu, otrzepał się z tej trawy i zaczął intensywnie psikać trwało to jakieś 5 minut ... pies aż się zanosił ... pomyślałam, że może jakiś kawałek wleciał mu do nosa jednak wzrokowo niczego nie zauważyłam ... tego samego dnia pojechałam z nim do weta ... wet też niczego nie zauważył, psiak jednak miał powiększone węzły chłonne i miał gorączkę ... zastosowano terapię lekami ... niestety nie przynosiła ona efektów a, że Rambo jest alergikiem wet stwierdził, że może to jednak alergia i podał steryd ... po sterydzie niewielka jednodniowa poprawa ... pies nadal psikał już nie tak intensywnie ale ewidentnie coś mu w nosku siedziało ... badania krwi wyszły dobre ... kiedy już nic nie pomagało zalecili zrobić nam rhinoskopię ... tak też zrobiliśmy... wet nie zauważył ciała obcego ale widział stan zapalny i pobrał próbki do badania ... i tu zaczęła się jazda i nieprzespane noce :( z wyniku mikrobiologicznego wyszło: staphylococcus pseudintermedius obfity wzrost, przepisano nam odpowiedni antybiotyk i mieliśmy go stosować aż będą wyniki cytologii... poprawy nie było ... w poniedziałek przyszła cytologia: obraz nasuwa podejrzenia raka !!!!! jednak bez szczegółów, opisane komórki i stwierdzenie, że przebieg choroby i stopień złośliwości jest niemożliwy do określenia.... na cito umówiliśmy wizytę we Wrocławiu u onkologa ... po badaniu lekarz stwierdził, że byłby ostrożny w tej diagnozie ... węzły chłonne u psiaka były ok, migdałki również, pies przez nos oddycha normalnie, nie słychać świstu ... zalecił tomografię .... no to kolejnego dnia tomografia ... na opis jeszcze czekamy ALE wet, który ją robił powiedział, że nie zauważył żadnych guzów, przerzutów, narośli ... jedyne co to w nosku zbiera mu się płyn (i to by się zgadzało z objawami jakie ma pies) ... zastanawiam się czy to może być pierwszy objaw początku nowotworu ??? czy ktoś się spotkał z takim przypadkiem ??? jeśli w tomografii nic nie wyjdzie myślę, że trzeba powtórzyć cytologię i dalej drążyć temat ... teraz nie bierzemy żadnych leków, psu się nie poprawiła, mam nawet wrażenie, że ostatnie dwa dni są gorsze, że objawy się nasiliły ... może to jakaś ostra infekcja ?
pozdrawiam, właścicielka Rambo :)