Suczka generalnie jest po sterylce, chyba niepełnej bo cieczke miała :crazyeye: i niestety podczas spaceru doszło do przypadkowego krycia i psy sie szczepiły (rodzice ich rozgonili i jakoś sie udało je rozczepić) od tamtego czasu ciągle krwawi (a to miało miejsce w lutym).
Przeszła zabieg amputacji kikuta macicy z malego cięcia - wydawało sie że problemu ustanie, ale niestety dalej krwawi. Dostała leki.
W marcu był kolejny zabieg wyciecie krwawiącego guza z tego samego miejsca. ale suka nadal krawwi i to mocno. Cały czas dostaje Cyclonamine i okresowo Dalacin i B12. Nie wiem za bardzo po co wet dał jej Encorton.
W kazdym bądź razie suczka jest po dwóch zabiegach i nadal jej sie leje i powoli traci siły - bo krwawi od lutego. Ostatnia diagnoza sugeruje wycięcie pochwy (:-() - może ktoś słyszał coś o tym?????
Lekarz, który obecnie ja prowadzi nie bardzo chce sie tego podjąć,a tak w ogóle to nikt jeszcze nie podał ostatecznej diagnozy od lutego i mam wrazenie że szukaja po omacku i nie wiedzą tak naprawde o co chodzi.
krwawiła tak dużo że dwie podpaski nie wystarczały, później mniej, a teraz pomimo tych dwóch zabiegów krew jest cały czas świeża na podpasce, ktorą ciągle ma w majtkach, w których cały czas ze względu na krew musi chodzić) Obecnie krew mniej więcej zajmuje środek podpasek - wymieniane 3 razy dziennie - co najmniej).
USG było kilkakrotnie - właściwie przy każdej wizycie, poza tym morfologia (wg lekarza jest zła, ale nie tragiczna).
Dlatego potrzebujemy albo podobnego casusu, albo namiary na jakiegos sensownago weta