Behawiorystka stwierdziła, że lepiej jej będzie pomóc jeżeli zobaczy nagrania z kamer pozostawionych z psiakiem pod moją nieobecność. Jednak do domu Jej nie „przyciągnęłam” :) Po tym co zobaczyła stwierdziła, że jest to to co podejrzewałam czyli lęk separacyjny i poradziła, żeby zainwestować w zabawki (dzisiaj pies ma ich 6, przeróżnego rodzaju), zostawiać jakieś swoje „dresy” żeby psiak czuł nasz zapach, nie witać ani nie żegnać się z psem zbyt wylewnie i to żeby nie zamykać psa w pomieszczeniach bo będzie kojarzył moje wyjście z karą. Wszystko to robię, staram się pracować tak jak poradziła behawiorystka, ale szukam też innych pomocnych sposobów. Stąd też moje pytanie i prośba o pomoc bo może macie jakieś inne skuteczne metody. Dla mnie klatka jest ostatecznością i robię wszystko żeby jej uniknąć :(