Witam wszystkich,
Bardzo proszę o przeczytanie tego tekstu , który piszę z nadzieją znalezienia diagnozy dolegliwości mojej suczki.Julka jest starszą suczką (13 lat) - wyżełka/deresz.Otoczona przez cale swoje życie troskliwą opieką jest lub raczej była we wspanialej kondycji.Niestety 6 miesięcy temu pojawiły się objawy chorobowe, których mimo niezliczonej ilości konsultacji nie potrafimy zdiagnozować.Julka na co dzień ( jak na swój wiek) jest w dobrej kondycji , niestety co jakiś czas jak "wulkan" pojawia się atak rozpoczynający się od kaszlu a kończący , niezwykle długim procesem duszenia i dławienia się, obecnie trwa to nawet do 2 h.Julka nie może złapać pełnego oddechu - klasyczne charczenie .Towarzyszą temu wielokrotne wymioty treścią o charakterze gęstej białej piany (jak gęsty kisiel ) , "piana" jest połączona w ostatnim cyklu z treścią żołądkową. Nasza Julka wg. kardioweta ma bardzo słabe serce, jednak niezwykle dzielnie znosi te ataki i wraca za każdym razem do pełni życia. Niestety nie ma żadnej reguły czasowej, nie wiadomo kiedy nastąpi atak , czasem mijają 3 tygodnie , czasem co drugi dzień. Oczywiście wykonaliśmy wszystkie niezbędne badania , niestety z uwagi na serce ( wg. weta) nie ma możliwości badań wymagających uśpienia ( np. gastroskopia) . Mogę jedynie podejrzewać jakąś chorobę płuc , z wszystkich objawów ( oczywiście znalazłem tylko opisy choroby człowieka) najbardziej pasuje mukowiscydoza , sugerowałem wetom , ale podobno " psy nie mają". Bardzo możliwa jest alergia na jakiś składnik pokarmowy , ale Julka ma również cukrzycę więc jej dieta jest bardzo selektywna i zorganizowana .
Piszę te słowa w nadzieji , że może ktoś z Was przechodził podobną "mękę" ( to straszne kiedy patrzysz na duszenie się swoje kochanej istoty) , bardzo proszę o wszelką doradę i ewentualne informacje.
pozdrawiam
Jan Strach -Katowice , tel. 504195752