Witam serdecznie jako nowy użytkownik tego forum!;)
Mój Westie ma dokładnie 2 miesiące i 3 dni. W 90% nauczył się już komend Daj łapę oraz Siad. Pracujemy dość intensywnie teraz nad "Zostaw" i "Do mnie".
Niepokoją mnie jednak pewne objawy, piesek potrafi warknąć na dziecko / mnie / na żonę. Wówczas jest wynoszony na swoje posłanie i tam zamykany na krótki czas po czym wypuszczany ponownie. Przeważnie później jest grzeczy ale sytuacje się powtarzają niestety (dzieci 11 miesięcy i 2,5 latka).
Pierwsze dni w domu trochę stresu bo piesek był zarobaczony - byłem u weterynarza na ponowne odrobaczanie - trochę było robaków, po kilku dniach badanie kału u weterynarza - brak jajeczek, pies juz nie wydala robaków. W lutym zrobimy wszyscy sobie badanie na pasożyty - głównie dzieci bo to one poruszają się nawięcej po miejscach w których bywał piesek i niestety kilka razy się załatwił (kupka + mocz) będąc zarobaczonym. Na szczęście sprzątamy od razu jak tylko zauważymy odpowiednimi środkami.
Mamy problem trochę z tym załatwianiem bo piesek nauczył się ładnie robić siku na podkłady higieniczne w trakcie przebywania w izolatce (kuchnia) na czas zarobaczenia aby dzieci nie miały z nim zbytnio kontaktu (zalecenie weterynarza), a teraz gdy juz ma dostęp do całego domu to najchętniej sika na dywan w przedpokoju który jest bardzo długi + mało tego robi tam tez kupkę. Nawet po przebudzeniu czy posiłku / intensywnej zabawie gdy jest natychmiast wynoszony na dwór to on potrafi sobie biegać, bawić się, próbowac zjadac suche liście patyki itd... ale nie załatwi się, a zrobi to dopiero po powrocie do domu.... na dywan.... w ostateczności na podkład - gdzie przecież załatwiał się pięknie. Nie bardzo wiemy jak poradzić sobie z tym aby jednak uczył się załatwiać tylko na dworze.
Ogólnie piesek bardzo wesoły, jest tak żywiutki że aż za bardzo. Jak che się bawić z nami to zaczyna szczekać aby ktoś zwrócił na niego uwagę - kolejny problem jest taki że robi to między innymi w nocy budząc dzieci - wystarczy go trochę posmyrać pogłaskać i może odpuści, położy się lub będzie dalej szczekać.
Bardzo ale to bardzo zależy nam na tym aby piesek był u Nas szczęśliwy, zdrowy i zadowolony. Już teraz widzę że większego problemu z szkoleniem go nie będzie, robimy to według filmików na youtube i skutkuje, ale nie chcemy popełnić błędów odnośnie tego aby nie szczekał jak sobie zachce aby koło niego latać i aby się załatwiał tylko na dworze. Proszę o rady doświadczonych właścicieli tych wspaniałych przyjaciół jakimi są bez wątpienia Westie ;).
Nasz nazywa się DAFI i jeszcze raz witamy Was jako nowi na forum!! ;)