Jump to content
Dogomania

ALMA2

Members
  • Posts

    3623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ALMA2

  1. W sprawie pieniędzy na lekarza - ja bym napisała prośbę do Anetki od karmy. Wiem , że na jej konto wpywały czasmi pieniążki dla Pani Irenki i Anetka zawsze je jej przekazywała - bo Pani Irenka mi się chwaliła.
  2. Rozmawiałam z Pania Irenką. Mówiła mi, że sprawdziła jeszcze raz i okazło się , że ma badania TSH . Pani Irenka poszała jeszcze raz do przychodni i wybłagała żeby w rejestracji przepisać ją na wcześniejszy termin - teraz na lipiec. Pani Irenka mówiła , żebyśmy sobie nie robiły kłopotu z tą wizyta prywatnie, bo każdy ma wydatki, a przecież ida święta. Nie wiem co robić, jeżeli mamy się złożyć na ta wizytę i jeżeli ta wizyta u lekarza ma sens to pomóżcie mi to jakoś zorganizować i poukładać - proszę - -bo ja jakoś jestem mało organizacyjna:roll: "Katarzyna kuczewska" Kasia - czy mogłabyś zadzwonić do pani Ireni i uzgodnić z nią namiary na lekarza, jednocześnie wiedziałbyśmy jaka kwota jest potrzebna na ta wizytę. I ewentualnie komu wpłacic pieniążki na lekarza, żeby przekazać je P. Irence. (może do sklepu Anety, tu gdzie na krmę).
  3. Pani Irenka to starsza osoba, która potrzebuje trochę wsparcia i porady - jeżeli twoja mama miałaby czas porozmawiać z Panią Irenką i jej doradzić to mogłabym podać telefon do niej. Pani Irenka nie ma komputera i netu. Więc tylko rozmowa telefonicza wchodzi w grę. Ale jest to telefon komórkowy więc trzeba się liczyć rówież z kosztami tej rozmowy.
  4. Zgadzam się. Nie wiem czy te badania są wystarczające. Czy jak pódzie do endokrynologa - to ten z braku badań, da jej skierowanie na badania i trzeba będzie wizytę powtórzyć. Jak ktoś napisze jakie badania powinna mieć ( juz wiem że TSH - ale czy jonogram to to samo?) to postaram się ją przekonać żeby ona przekonała lekarza pierwszego kontaku, żeby dał jej skierowanie na takie badania.
  5. Ja też się dołożę, narazie 30,00 złotych. (poprostu trochę cienko stoję z kasą) Jeżli nik inny nie będzie mógł - to 50,00 . Dzwoniłam do Pani Irenki - poprosiłam, zeby sprawdziła czy obok niej są prywatne wizyty i ile kosztują. Jutro napewno mnie nie będzie na forum, nie wiem jak w piatek, ale do poniedziałku postarm się znaleśc tego lekarza dla Pani Irenki. Agusiazet - Pani Irenka bardzo dziękuję:loveu: za deklarację. (to słychać było w jej głosie) Dusje - Magda - Pani Irenka pyta czy wszystko wporządku i czy jesteś zdrowa. Bardzo się cieszy z twoich pozdrowień:p. Ten lekarz rodzinny kazał zrobic Pani Irence tylko Jonogram i na tej podstawie dał jej skierowanie do Endokrynologa.
  6. Czytałam, nie niestety ja jestem z Warszawy - przykro mi.
  7. Dzwoniłam do Przychodni do Szczecina w dwóch powiedzieli mi, ze koszt takiej wizytu to 100 zł u lekarza "normalnego" a u profesora 170 zł. Zadzwonie do Pni Irenki wieczorem i spytam, czy poszłaby prywatnie, gdyby miała pieniązki.
  8. Co do dzwonienia - to oczywiscie rozumiem i ja wiem, żę to koszt, ja czasami dzwonie z pracy - choc wiem, że to może nie uczciwe - ale nie są to częste rozmowy - wieć mój szef nie ma nic przeciwko. Co do leczenia Pani Irenki - to muszę powiedzieć, że ona mi przypomina mojego ojca - wygonić do lekarza to ... I czasami mam wrażenie, ze zachowuje się jak dziecko. Pani Irenka dzis opwiedziała mi takie zdarzenie. Stała w kolejce, cos nie usłyszała i zażartowała, że to przez niedoczynność tarczycy. Pani w sklepie powiedziała, że też to ma i rozumie. Gatka Gatka. Pani ze sklepu podała P. Irenca namiary na dobrego lekarza - a co mi mówi Pani Irenka, że ten lekarz przyjmuje bardzo daleko - musiała by jechać tramwajem . Więc woli iść tu gdzie ma blisko domu. (Choć pewnie tamten lekarz tez nie m bliskich terminów) Co do wizyty prywatnej - nie wiem - to pewnie koszt od 100 do 200 zł. Nie sądzę, zeby miała takie pieniądze. A tu na forum, w kwietniu pewnie skończą się pieniążki na karmę. Dziś już nie będę miała możliwości - ale jutro sprawdzę w interncie gdzie są kliniki blisko domu P. Irenki i jaki jest koszt takiej wizyty. Wypytam ją rówież bardzo dokładnie czy miała robione te badania o których pisałyście wcześniej.
  9. Rozmawiałam dziś z Pania Irenką. tarczyca nie pracuje najlepiej, i Pani Irenka dostała skierowanie do endokrynologa. (tak chyba nazwya sie lekarz od tarczycy) Tylko jak była wczoraj się zapisać, to okazało się że po pierwsze: na skierowaniu jest brak pieczątki zakładu zdrowia i po drugie : zapisy są dopiero na wrzesień. Więć dziś Pani Irenka ma iść jeszcze raz po pieczątkę i póżniej się zapisać na wrzesień. Pani Irenka śmieje się, że do tego dnia to... P. Irenka była u Anetki (która dostarcza karmę) i chwaliła się że dostała dla Maksa piękną obróżkę i smycz - bo stare juz się zniszczyły. Mówiłam jej, że jest tu trochę nas, którzy interesuja sie jej losem i jej zdrowiem. Pani Irenka spytała, czy ktoś mógłby do niej zadzwonić - bo chętnie by sobie pogadała. Ja wiem, że rozmowa z nieznaną osobą może byc trudna. Pamiętam pierwsze moje z nią rozmowy, Pani Irenka wydawała się trochę taka "surowa;), nie wiem jak to okreslić - ostrożna w rozmowie". Ale co się dziwić w końcu mnie nie znała. Wiec na początku Pani Irenka wypytała mnie - skąd mam numer telefonu , jaką mam nazwę na dogomani - po czym później i tak nie pamięta. A póżniej jakoś poleciało najpierw pogadałyśmy troche o pogodzie, trochę o zdrowiu, o Maksie - a teraz to juz rozmawiamy jak "stare;)" Koleżanki, o wszystkim i o niczym. Może ktoś będzie chciał zadzwonić. :p
  10. [FONT=Arial]Dzwoniłam do Pani Irenki.[/FONT] [FONT=Arial]Pani doktor powiedziała, że ze serca jest ok., ale nie wie co jest przyczyną złego stanu zdrowia Irenki. P. Irenka dziś idzie na badania, Ma zrobić jakieś badania na tarczyce.[/FONT] [FONT=Arial]Pani Irenka mówi, że po prostu nie ma sił, wczoraj zasnęła popołudniu i nie mogła za nic wstać, żeby wyjść z psem. Powiedziała, że wyszła z nim dopiero o 24.00. Twierdzi, że to chyba pogoda na nią tak wpływa. [/FONT] [FONT=Arial]Leki w tej chwili bierze te które Pani doktor przepisała jej wcześniej, dopiero po badaniach zadecyduje czy je zmieni. [/FONT] [FONT=Arial]Pani Irenka mówi , ze pieniądze na lekarstwa na razie ma – bo nie są aż tak drogie.[/FONT] [FONT=Arial]Myślę, że sytuacja może się zmienić jak Pani doktor przepisze po badaniach nowe leki. Ale w rozmowie zasugerowałam jej, że jeśli Pani doktor przepisze coś innego to niech się spyta ile ten lek kosztuje, i czy jeśli okazałoby się, że jest drogi to czy nie ma zamiennika. [/FONT] [FONT=Arial]Niestety Pani Irenka martwi się, i ja rozumiem, jest sama i zastanawia się co w sytuacji gdyby musiał iść do szpitala zrobi z Maksem.[/FONT] [FONT=Arial]Nie potrafiłam jej odpowiedzieć, za daleko mieszkam żeby w takiej sytuacji pomóc i cokolwiek sugerować. [/FONT] [FONT=Arial]Pani Irenka mówi, że ma telefony do ciotek ze Szczecina i gdyby co, to będzie dzwonić. [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Oczywiście pozdrowiłam Ją od wszystkich :pCiotek z Polski.[/FONT] [FONT=Arial]Pani Irenka serdecznie dziekuje.:p[/FONT]
  11. Bardzo dziękuję, pozdrowie. Co się dowiem to jutro napiszę - bo komputerka w domu nie mam, żeby napisać wieczorem.
  12. No, to nie jest najlepiej:roll: - ostatnio mówiła że nie czuje się za bardzo dobrze - mam nadzieję, że jakieś leki wystarczą i postawią Pania Irenke na nogi. Wieczorem do niej zadzwonię.
  13. Lubie wracać do piesków, którym sie powiodło, patrzec jak żyją, rozrabiają :evil_lol:. To taki balsam dla duszy. Myślałam, że Pepince przeszło to sikanie po meblach jak juz sie zadomowi - widac taka jego natura. Na zdjęcia chętnie:p poczekam i zobaczę, nawet takiego w zimowej szacie, mnie nie dziwi że pieseki w zimowych ubranakach wygladają może nie zawsze, nie wiem jak to nazwać - tak wiesz spod grzebienia. Ja mam pudelka, na zimę też zarośniety, i niestety troszke przykurzony. ale juz poczekamy na ciepełko ze strzyżeniem i kapaniem. - trudno - wolę mieć kudłacza - niż przeziębionego pieska - tym bardziej, że my wstajemy o 5.30 rano na godzinny spacer,a popołudniu na około 2 godzinny spacerek, a niestety jest jeszcze zimno.
  14. Nio, ale się uśmiałam, choc Funi pewnie do śmiechu nie jest. Ja tez miałam olśnienie. jednak najbardziej podobała mi sie doopka Elizki:evil_lol:
  15. [quote name='Bjuta']Mogę mu teraz wznowić wyróżnione allegro, bo mu się skończy za chwilkę, ale musiałabym uszczknąć 12 zł. z zapasu. Mogę?[/QUOTE] Myślę nikt się nie sprzeciwi.:p
  16. może te psiaki myslą:hmmmm:, jak wychodzą ze schronu: teraz moge mieć cieczkę - będzie mnie miał kto pilnować:painting:, no i moge sie pomału odprężyć.
  17. O. jakie wiadomości.:p To Majka sie przeprowadza, tak - to juz pewne. I będzie miała brata - dziadzia lejka, świnke - chłopak czy dziewczyna, dwa slimaki, cztery rybki. a watek pozostanie ten sam ?
  18. [quote name='elmira']Mam nadzieje, że dałam mu chociaż namiastkę domu. Nie umierał sam w schroniskowym boksie. Był naszym ukochanym psiakiem. Dbaliśmy o niego, jak tylko mogliśmy. Nie daliśmy rady powstrzymać czasu. Przegraliśmy.[/QUOTE] Nie przegraliście - tacy ludzie jak Wy daja Wygraną tym biednym psiakom, że choc rok, dwa przed odejściem mają kochane, ciepłe domki. Baradzo WAM współczuję :-( Śpij dobrze piesku.:-(
  19. E-S dobrze to ujeła. Normalnie bianka i TZ bianki zafundowali Elizce drogę do lepszego życia:p, a nam drogę do rozkoszy:evil_lol: podniebienia. Fajnie, że Elizka juz w hoteliku - jako to ładna sunia. Czy opiekunowie Elizki z hoteliku będą sie tu wpisywać i czy będa zdjęcia - jak to wyglada, bo sorki ale ja nie znam jeszcze tego hoteliku.
  20. Zapisze sobie watek babelka, a w poniedziałek poczytam.
  21. [quote name=' czy micha z ryżem czy też bez - porządny bączek z Wiki kupra jest :-) .[/QUOTE'] Ktoś kiedyś powiedział tak: po co bąka trzymać w pupie, niech se lata :angel:po chałupie. Czytam opowiadania o Waszych dziewczynkach i zawsze sie usmiecham.
  22. [quote name=' czy micha z ryżem czy też bez - porządny bączek z Wiki kupra jest :-) .[/QUOTE'] Ktoś kiedyś powiedział tak: po co bąka trzymać w pupie, niech se lata :angel:po chałupie. Czytam opowiadania o Waszych dziewczynkach i zawsze sie usmiecham.
×
×
  • Create New...