Zaadoptowalam hasiora 10grudnia...czyli 3 dni temu :) Nie jest to moj pierwszy pies. Poprzednio mialam Cane Corso i Pitbulle. Tamte rasy sa trudne i dominujace i od malego trzeba przykladac wage do socjalizacji. One jednak nigdy nie atakuja pierwsze. Zagryza ale jak je ktos sprowokuje. Nie zdarzylo mi sie z poprzednimi psami to, co dzieje sie z Masza aktualnie. Otoz Masza rzuca sie na szczeniaki. Rzuca sie z pelna agresja mimo, ze tamte chca sie z nim bawic. Obojetnie jakiej masci. Masza nie toleruje rowniez samcow. Zadnej rasy. Jedynie suczki wchodza w gre. Jest jednak niewykastrowany, wiec licze ze ta nienawisc mojego psa troche moze ulec zmianie. Bo on nie ma odruchu obronnego, tylko atak. Odnosze wrazenie ze dla niego kazde poruszajace sie zwierze to zabawka. Do rozszarpania. Historii jego przeszlosci nie znam szczegolowo, ale wiem ze byl na lancuchu. Moze to dlatego... W domu bawiac sie ze mna podszczypuje i gryzie bo mysli ze jestem psem - z czlowiekiem mial malo do czynienia przez 2lata swojego zycia. On sie bardzo chce bawic z psami, ale silniejszym od niego jest ta agresja. Piszczy i merda ogonem z daleka, a jak podejde i sie obwachuja, to sie rzuca.