przepraszam ze się długo nie odzywałam ale studia i te całe zaliczenia, Dzięki Andzia że we mnie wierzysz, do schroniska oczywiście jeżdze z psiakami na dwór wychodzę, ale niestety samemu cięzko zrobić sensowne zdjęcia w sobotę lub w niedzielę zaciągne swojego faceta z aparatem do schronu to porobimy troche zdjęć i nowym psiakom też, narazie sunia siedzi sama w boksie pracownica muwi że jest łagodna ale ja wychodząć z nią na dwór zauważyłam że troche jednak powarkuje ale myslę że przy dobrym ułożeniu w nowym domku da rade to wyeliminować aha i jeżeli ktoś potrafi zmieniać tytuły to prosze bardzo bo ja niestety jestem w tych sprawach zielona