Chciałbym się zapytać jakie są rokowania parwowirozy gdzie objawy u psa są takie jak przy szczeniaku. Mój pies aktualnie przebywa już od niedzieli u weterynarza. Trafił w stanie odwodnienia i niemiłosiernego bólu okolic brzucha (Pies mruczał z bólu) . Zaczęło się między środą ,a czwartek godzinami wieczornymi. Pies zwymiotował , potem próbował wymiociny zjeść lecz ponownie zwymiotował i od tego się zaczęło. Wymioty , apatia , osłabienie , biegunka (przez odwodnienie nie oddawała moczu). Przez okres Czwartek-Niedziela godz 12 pies nie przyjmował żadnych posiłków pił dużo wody przez co większość wody zwracał. Do weta trafiła w sobotę , lekarz po obadaniu psa podał sterydy. Lecz to nie przyniosło efektów ponieważ koło 4 rano pies zaczął mruczeć z bólu. Stał się osłabiony ,że nie miał sił się poruszać. Szybko wet i w niedziele o godzinie dwunastej u weta , wet zrobił rtg klatki piersiowej ,która wykazała iż w płucach i pozostałych nerkach niema problemów jedynie zauważył zagazowane jelita. Pobrał krew do badań , pies zaliczył pakiet badań został u weta na obserwacji podali kroplówkę , antybiotyki i leki. Następnego dnia dowiedzieliśmy się powód tego całego zamieszania parwowiroza. Biegunka o mocnym wręcz odpychającym zapachu. Nie zauważyłem podczas tych dni aby w biegunce była krew. Wczoraj u weta stan się polepszył lecz zwymiotowała , pozostała na obserwacji. Dziś jej się polepszyło wysiusiała się i zrobiła nieśmierdzącą już kupkę. Stan jej się poprawił od czasu do czasu miała wymioty. Tak poza tym ciągle pod kroplówkami i lekami więc pies ma ciągłą opiekę. Dzwoniłem około 16.30 do weta o stan i dowiaduje się ,że stan psa się pogorszył pies zaczął dyszeć i ciągle walczy z tym. I tu mam kilka pytań. Do osób ,które przetrwały parwowirozę u psa starszego 8+ lat i więcej.
1. Jak wyglądały objawy poprawy u psa i jak wyglądały pierwsze dni od rozpoczęcia leczenia.
2. Czy jeśli choroba uaktywniła się ze środy na czwartek ,a pies do niedzieli przeżył to czy to nie liczy się do przebycia choroby czy dopiero od wdrążania leczenia oczekuje się czy pies przeżyje. ? W niedziele trafiła do weta mamy wtorek więc ile może potrwać leczenie.
3. Lekarz powiedział ,że szanse są dlatego mimo wszystko ja pozostawił jeszcze dziś , jutro podejmie się decyzje o ewentualnej eutanazji psa bądź wprowadzeniu intensywnego leczenia ,które kosztuje 100 zł dziennie.
4. Jeśli ktoś miał styczność z tym intensywnym leczeniem to jak to wygląda? Co pies dostaje i jakie są % szanse na przeżycie.
5. Pies nie był szczepiony (Możecie mnie za to linczować ale błędu już nie naprawię) Jakie rokowania są w takim przypadku na przeżycie psa?
6. Czy nie za późno na leczenie? Od zaognienia objawów mija już prawie tydzień z czego trzeci dzień jest już hospitalizowana .
Dziękuje za odpowiedzi. Życzcie mojej psince by wygrała walkę z tą chorobą.