Rzeczywiście, pisanie tylu bzdur wymaga dużo czasu i nie dziwię się że jesteś "okrutnie zajęta" ale radzę ci: wiosna idzie, ptaszęta śpiewają, weź psa i idź na spacer albo poszukaj sobie jakiegoś towarzystwa z krwi i kości, bo padniesz z wyczerpania ziejąc nienawiścią i obsesyjnym zajmowanie się tym tematem, tym bardziej, że już wszyscy mają go dosyć i publika ci się zawęziła do sierotki elik i niedopieszczonej ludwy. I jeszcze jedno, zobaczymy się na pewno bo ja bardzo jestem ciekawa czy jesteś szczupłą długonogą blondynką, czy też wręcz przeciwnie. A może coś pośrodku ?