Tak zdaje sobie sprawę z tego. To na pewno jest jakiś problem nie tylko dla mnie ale przede wszystkim dla pieska. Miałem wcześniej psa, który spokojnie wytrzymywał naszą nieobecność w domu w czasie pracy. Wiadomo, że popołudniu poświecaliśmy mu max czasu. Wszystko było OK. Po roku odkąd zdechł (ze starości) chcemy kolejnego psa. Tym razem zastanawiamy się bardzo poważnie nad CC. Zdaję sobie sprawę z tego, że ta rasa to wyższa półka wyzwania i na pewno nie jest to pies dla wszystkich. Niemniej z tego co wiem z rozmów z ludźmi z hodowli ten pies naturalnie przechodzi proces przyzwyczajenia się do bycia samemu przez część dnia, przy maksymalnym poświęceniu ma czasu popołudniu. Niemniej dziękuję za podjęcie tematu :)