Jump to content
Dogomania

xheiliex

Members
  • Posts

    176
  • Joined

  • Last visited

About xheiliex

  • Birthday 08/15/1984

Converted

  • Location
    warsaw

Contact Methods

  • Messenger
    xheiliex@hotmail.com
  • Signal
    5912402
  • WWW
    http://s13.bitefight.pl/c.php?uid=21638

xheiliex's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. jasne... jesli tylko zechcesz to napisz gdzie i kiedy a ja sie pojawie (najlepiej pod McDonald'em w pruszkowie bo napewno znajde ;P) moj nr to [COLOR=red]693679900[/COLOR][COLOR=#ff0000]:handy:...[/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=black]a narazie to moją owce musze wywlec na spacerek...[/COLOR]:painting:
  2. zostalam zapytana czy moge sprawdzic dom... wiem ze zapytano mnie 2 dni temu ale niestety dopiero teraz odebralam wiadomosc... wiec czy nadal mam sprawdzic? jesli tak to prosze by osoby prowadzace sprawe adopcji misia porozmawiali z tymi ludzmi, powiedzieli im ze moze ktos przyjsc z nimi porozmawiac i dogadajcie termin z reszta wy napewno sie orientujecie w trakich sprawach bardziej niz ja bo ja to sie jeszcze duuuzo musze nauczyc...
  3. ja ok 13/14 musze byc w szpitalu... potem pojade do warszawy wiec piesicy nie trzeba wiezc az tak daleko bo mozemy sie spotkac w wawie i z tamtad pojechalabym kolejka do domu... mysle ze pieska mialaby nowe doswiadczenie... JEST JESZCZE JEDNO ALE... OK 25.04 musze wyjechac na 2 tyg do anglii wiec na znalezienie domku jest tylko MIESIĄC...
  4. sugeruje zmiane tytulu watku z pieniedzy na hotel na TRANSPORT... byloby swietnie gdyby udalo sie ok 15/16... czy piesica ma swoje miski? raczej nie prawda? a smycz i obroze? kuurcze nie wiem jaka obroze jej kupic:shake: ...a o 19/20 to nigdzie jej nie uda sie zaszczepic i odrobaczyc... :placz:
  5. plan byl ze w maju po weekendzie ok 7.05 ale w zwiazku z tym ze jest psina to musialabym zobaczyc jak bardzo udaloby mi sie przesunac wyjazd do przodu i czy wogole by sie dalo... dlatego bardzo mi przykro ale obawiam sie ze nie moge byc brana narazie na powaznie i blokowac adopcji przez kogos innego... co do dzialki to ogrodzona jest calkowicie ale nie cala... husky jeszcze nie mialam ale byl malamut... kurcze chyba jeszcze nigdy nie mialam tak malego psa :roll: ... odezwe sie jeszcze napewno i bede sledzila watek... narazie niestety chyba bede musiala przeprosic za zamieszanie i dowiedziec sie o mozliwosc przesuniecia wyjazdu...
  6. kuuurcze malo tego czasu... :-( nie ukrywam ze liczylam na nieco wiecej bo tez wyjezdzam i nie wiem czy w przeciagu 3 tygodni uda mi sie wrocic :shake: ... dzielka nie jest ogrodzana w pelni (ogrodzone jest tylko 700m)... dom mialby byc na stale... mam jeszcze szczeniaka goldena(6 mcy) i szynszyle ktore sa zamykane w osobnym pomieszczeniu i w klatce wiec o nie bym sie nie martwila... brak ptactwa domowego u mnie i w najblizszym sasiedztwie...pierwsze pytanie jakie ja chcialabym zadac odnosnie psuni to czy jest sterylizowana? nie chcialabym w przyszlosci szczeniakow wiec to dosc wazne... nie czytalam calego watku wiec nie wiem czy widzial ja wet, czy jest odrobaczona i zaszczepiona...
  7. przejzalam wiadomosci na priv i nie znalazlam szczegolow dotyczacych suni... czy widzial ja wet? byla szczepiona? odrobaczona? czy ktos sprawdzal czy ma chipa? orientacyjny wiek to 8 miesiecy? kiedy ja wysterylizowac? jesli ktos zna odpowiedzi na te pytania to prosze o odp... moze znajdzie sie tez wet chcacy pomoc psuni z dogo...
  8. jestem z warszawy... niestety... dlatego pytam ile macie czasu? bo sunia jest piekna a husky to rasa wymagajaca duzo ruchu... tak jak ja... mieszkam pod lasem (kanie helenowskie k wawy), mam duza dzialke 1700m i powaznie zastanawiam sie czy jej nie wziasc do siebie...
  9. jeszcze raz napisze NIKT MNIE NIE ODRZUCA... poprostu szukaja kogos odpowiedniejszego dla tego konkretnego przypadku... kurcze... zaczynam tymi tlumaczeniami offowac... chyba poprostu popatrze sobie... poza tym ludzie opiekujacy sie sunia maja watpliwosci... a ja wolalabym uniknac sytuacji jaka opisalam w poscie powyzej... wiec jesli nie ma pewnosci to ja na sile nikogo nie uszczesliwie... nie daj boze cos sie stanie i bedzie klops... do konca zycia bym sie tlumaczyla...
  10. nie czuje sie ignorowana... poprostu wiem jak to jest opiekowac sie psem z dogo... 10 telefonow dziennie od 10 roznych osob i kazdej trzeba opowiadac to samo... nie mieszkam sama wiec takie cos byloby bardzo irytujace dla innych mieszkancow... ja chce zeby podjeta decyzja byla swiadoma... dzwonila lub dojezdzala sprawdzac warunki jedna osoba ktora informowalaby innych zainteresowanych zeby nie robic zamieszania bo ludzie czesto nie zdaja sobie sprawy ze swoimi dobrymi checiami pieklo brukuja niestety komus innemu....
  11. "szukajcie a znajdziecie"... kurcze jaki banal... domu dla Misi? szukaja wszyscy a jakos zaden wlasciwy sie nie znalazl... ja moge tez niestety tylko ponowic propozycje ale po opinii wydanej przez Gamonia ... nie mam pretensji (zeby potem nie bylo)... rozumiem ze jestem jako ostatnia deska ratunku... no ale...
  12. no coz... szkoda mi tej malej... bo sliczna jest i ma bardzo madre oczka... zasluguje na dobry domek... no ale dzien jest mlody i mamy jeszcze niedziele... licze ze znajdzie sie ktos kto na nia zasluguje...
  13. bez urazy PJ... ale uwazam ze jednak dobrze by jej zrobil pobyt z innym szczeniakiem... zwlaszcza ze jak juz napisalam to jest szczeniak a nie dorosly pies ..takie oderwanie jej od pobratymcow moze jej tylko zaszkodzic i albo stanie sie agresywna albo bojazliwa... dodatkowo chcialabym nadmienic ze wiem jak zajac sie psem i choc nie jestm znawca to zle by u mnie nie miala... a poza tym... skoro ja mam juz psa to utrzymanie drugiego nie bedzie wymagalo jakichs strasznych wyzeczen i nakladow finansowych poza tym powinno to byc gwarancja tego ze sunia bedzie w dobrym zdrowiu chociazby ze wzgledu na fakt ze moglaby zarazic drugiego psa, jezeli podwazacie moja odpowiedzialnosc i chec zadbania o nia z dobrej woli... Gamon ma racje... jestm malo przewidujaca i ufam wszystkim ale nie jestem nieodpowiedzialna... spacery sa regularne i miski zawsze pelne... i mimo ze Morus to bylo karne i pokorne cielatko to mialam tez psy agresywne i bardzo niesforne w swojej przeszlosci i wszystkie z mniejszym lub wiekszym nakladem pracy udalo sie ulozyc...
  14. nie widzialam tego tekstu... no ale zdaje sie na Gamonia... jezeli ona uwaza ze to nie jest pies dla mnie... jeszcze nigdy nie zgubilam zadnego zwierzaka... ale ja psa nie znam... Gamon jest tu dluzej i zdecydowanie ma wieksze doswiadczenie, miala okazje mnie ogladac jak zajmuje sie psem i mysle ze jezeli tak mnie ocenia to ma ku temu podstawy... niestety jej wypowiedz nie ulatwia wam sprawy z podjeciem decyzji... no coz... jak wiecie z poprzednich postow chce zeby to byla swiadoma decyzja dlatego nie bede starala sie nikomu wmawiac ze jestem super odlotowa... i ze ze wszystkim radze sobie perfekcyjnie bo przeciez pies moze uciec kazdemu, nawet doswiadczonemu hodowcy i trenerowi... ryzyko jest za kazdym razem... szkoda tylko ze gamon ograniczyl sie do tak krotkiej wypowiedzi
  15. zmykam z watku o mam modem i nie chce zbankrutowac na rachunku za telefon... piszcie na priv co do podjetej przez was decyzji albo o innych psiakach ktorym 3eba pomoc i warunki jakie mam beda mu odpowiadaly (moze mieszkac w domu ale niestety mam zajecia w czasie dnia wiec przez ok 3 godziny pies musialby wytrzymac bez sikania i koopania w domu inaczej musialby na czas mojej nieobecnosci siedziec w kominkowym lub wgrodzie i byloby swietnie gdyby nie zalatwial sie w nocy ale wtedy alarm jest wylaczony wiec moznaby go zamknac na kafelkach( kuchnia ok 20m2), mam juz jednego psa (5mcy) wiec nie moze byc to pies agresywny w stosunku do innych psow lub chcacy dominowac) *kominkowy to osobny pokoj w ktorym znajduje sie kominek
×
×
  • Create New...