Hej wszystkim, założyłam tu konto, ponieważ bardzo potrzebuje porady.
Problem z psem zaczął sie wiosną 2016, początkowo ogromny pisk przy wypróżnianiu i pierwsza diagnoza - zapalenie gruczołów około-odbytowych, zalecenia - regularnie przychodzić na opróżnianie.
I na 2-3 miesiące to faktycznie działało, latem pies zaczął piszczeć przy każdej kupie tak przeraźliwie, że wręcz przewracał sie i wył. Znowu zapalenie gruczołów (tym razem inny weterynarz, ponieważ poprzedni przy tamtym zapaleniu nie chciał psa leczyć antybiotykami, przepisał tylko maść i psa odrobaczył.) Leczenie - betamox i vetaflunix. I na jakiś czas spokój, potem znowu problem z gruczołami i odbytem. Leczenie - shotapen, dexafort. I tak to się ciągnie do teraz. Z tą różnicą, że ostatnio weterynarz nie stwierdził zapalenia gruczołów tylko zapalenie samego odbytu (mówił, że gruczoły w porządku, nie miał za bardzo co wyciskać).
I to zapalenie odbytu nawraca. Jaki może być tego powód, jakie badania wypadałoby zrobić? Testy na alergie? Pies ogólnie wcześniej był karmiony tylko mięsem i podrobami (gotowanymi) z domieszka warzyw i owoców. Problem nie ustawał. Teraz jest na suchych karmach (acana, orijen, brit care) oraz co jakiś czas gotowane mięso i rzadko dodatki warzywno-owocowe. Co do diety zaleceniem weterynarza było dodawanie kleiku z siemienia lnianego do karmy, żeby był poślizg przy wypróżnianiu. Teraz z tego zrezygnowałam, dodaje tylko olej lniany, ale mimo wszystko stolec jest dosyć luźny (zbity, ale luźny) i wiem, że przy niewystarczająco twardej kupie może być problem z naturalnym opróżnianiem gruczołów. Na ten moment pies znowu zaczyna popiskiwać przy załatwianiu, tyłek puchnie i wiem, że zaraz znowu będzie potrzebna interwencja.
Czy ktoś ma jakieś sugestie? Na coś warto zwrócić uwagę? O coś konkretnego zapytać weterynarza? A może ktoś zna konkretnego i niezdzierającego na niepotrzebne badania weterynarza w Warszawie?