Dzień Dobry,
Mamy suczkę od 2 lat, na ogół podczas kłótni i sprzeczek chowała się w kącie i tam czeka na koniec krzyków, ewentualnie skakała łapkami na mojego narzeczonego, zeby nas uspokoić, przymilała się łebkiem, zeby załagodzić konflikt, co na ogół pomagało ;). Ostatnio zdaża się, że gdy chociażby lekko podniosę głos, nie jest to nawet kłótnia, ale powiedzmy wypowiedziane z pretensją zdanie " pójdziesz w końcu do tego sklepu?" Zaczyna na mnie szczekać. Zignorowałam to zachowanie, kilka razy, lecz zaczęło się to nasilać. Wczoraj obszczekała mnie raz, dziś dwa razy, dodam, ze oczywiście nie były to awantury z krzykami, tylko głośniej wypowiedziane zdania, w podobnym kontekście do mojego narzeczonego. Dodam, ze to przede mna suczka czuła zawsze większy respekt, zawsze byłam dla niej złym policjantem, a narzeczony był kumplem od smakołyków i zabaw. Nie wiem w jaki sposób prawidłowo zareagowac na takie zachowanie, w jaki sposób ją ukarać. Proszę o rady. Dodam, ze jestem w 7 miesiącu ciąży i coraz bardziej mnie niepokoi, ze suczka może stwarzać zagrożenie dla dziecka.