Dzień dobry, witam się na forum.
Sprawa nie jest pilna, ale proszę o pomoc.
Psinka to suczka, ok 6-tygodniowa, u nas jest od soboty.
I tak, ja też bardzo żałuję, że nie mogła zostać dłużej przy suce, ale sytuacja w jej poprzedniej rodzinie była dość patowa, dość, że mała karmiona była słodkimi płatkami z mlekiem, jest zapchlona i nie ma żadnych szczepień, a samo szczenię jest wynikiem tezy "bo suka musi mieć młode" :(
Matka podobno jest jamnikiem, ojciec nieznany.
I tutaj proszę o pomoc w określeniu, jakie rasy mogą w niej być. Zdaję sobie sprawę, że po wyglądzie trudno to określić, ale ułatwiłoby mi sposób jej wychowywania, gdybym wiedziała, czego MOGĘ się spodziewać. I, oczywiście, jestem po prostu ciekawa, bo z pyszczka coś mi przypomina, ale w głowie pustka ;)
Dlaczego?
W domu jest pies-rezydent, czterolatek schoniskowy w typie norfolk terrier, szkolony przeze mnie od szczeniaka, dobrze zsocjalizowany. Dzięki "określeniu rasy" zaczęłam mocniej ćwiczyć polowanie, szukanie, skupiłam się bardzo mocno na przywoływaniu (ponieważ norfolki są nadaktywne) i są tego dobre efekty. Pies bez pozwolenia nie puści się za zwierzyną czy piłką. Zaczęłam też mocniej zwracać uwagę na jego serce, bo wiem, że to ich słaby punkt i to również się opłaciło, dlatego w przypadku suni chcę zrobić to samo.
Budowę ciała ma dość krępą, ale kończyny zbyt długie na jamnika. Bardzo inteligentna i karna. Niemal od razu załapała komendę "sikaj" i "proś". Pysk nieco wydłużony. Bardzo przyjazna, ufna zarówno w stosunku do zwierząt (mam też 2 koty) jak i ludzi. Aktywna, szybko biega, ale dość szybko nudzi ją rzucanie piłeczki. Uszy krótkie, sterczące, sierść gładko przylega, ogon dość długi, oczy czarne, ale czasem wydają się lekko niebieskawe. Bez plam i przebarwień na sierści. Waga 2,5kg. Czujna.
Ktoś coś doradzi? :)
Pozdrawiam serdecznie :)