Witam bardzo proszę o pomoc doświadczonych ludzi pracujących z psiakami!
Zacznę od początku od kilku miesięcy mamy uratowaną sunie rasy amstaff. Ma 14 miesiecy. I naszym ogromnym problemem są suni ucieczki a największym to iż w żaden sposób po spuszczeniu ze smyczy nie chce podejść do nikogo to znaczy nie da sie złapać!
Nie wiem gdzie tkwi problem, gdy lata luzen bd za mną szła, biegła za rowerem ale nie daje sie złapać. I czasami pójdzie na samowolny spacer.
Smakołyki , zabawki , trening na 10 m treningńwce nie pomagaja. Jak jest na smyczy podchodzi na zawołanie jak luzem moge prosić pół dnia i tak nie podejdzie.
Ogólnie pies aniołek , w domu słucha sie idealnie nie ma z nia żadnych problemów prócz opisanego powyżej.
Dodam że zabieramy ja wszedzie ze sobą , ma bardzo dużo ruchu, wybiegana nie rozumiem gdzie może tkwić problem.
Pragnę dodać ze nie znamy jej poprzednich włascicieli i jak była wychowywana.
prosze pomóżcie chodzi o jej dobro i bezpieczenstwo a jak tak dalej bd to bd musiała wychodzić jedynie na smyczy.