Ja tam ostatnio widziałem na ulicy jak York wyrywał się do Amstaffa, a ten cielak chował się za właścicielką... Mogłem to nagrać i pokazywać każdemu mądrali, który mówi o psach mordercach. Swoją drogą to jest rasizm, nie? :)
Z psami z "czarnej listy" jest jak z BMW. Nie jest to wina tej marki, że fascynuje debili, którzy jeżdżą tragicznie. Tak samo z pieskami. To nie ich wina, że dana rasa jest pożądana przez niezbyt ciekawy gatunek ludzi. Te psy po prostu mają pewne predyspozycje, by robić z nich napastników. Niestety to jest zwierzątko, zatem mówiąc brutalnie bywa narzędziem w rękach człowieka.