Wczoraj bylam z psem u weterynarza zeby wyciagnal mu kleszcza(wstyd ale sama sie brzydze)przy okazji nasmarowala go preparatem na kleszcze(nazwy nie podala)W nocy pies dostawal szalu,biegal po calym domu,drapal sie i wycieral o dywan,o 3 w nocy go kapalam zeby mu troche ulzyc,ale wiele to nie pomoglo,rano bylam u weta i dal mu zastrzyk ktory mial troche zlagodzic objawy,co prawda nie biega w szale po calym domu ale na dwor wychodzic nie chce,jest rozdrazniony i w dalszym ciagu sie drapie no i ciezko oddycha.Jesli preparaty na kleszcze trzeba uzywac co okolo 1 miesiac to te objawy przejda mu dopiero po miesiacu?Boje sie ze pies mi zwariuje bo jest z natury bojazliwy a teraz to jest jakas masakra(listek mu sie przyczepil i zaczal uciekac do domu).Czy macie jakies doswiadczenie z alergia na te srodki?