Niewierskie łąki.Zdaje się,że ten temat byłjuż kiedyś poruszny.
Otóż chciała bym go powziąć raz jeszcze.Myślę,że jestem to winna pani Grażynce i jej mężowi.Mieszkam w Danii a psa kupiłam właśnie od nich.Psiak rasy Toller retriver.Moja sunia ma 4mc.i od mc jest członkiem naszej rodziny.Jk nie trudno się domyślić kupiłam ją ja miała skończone3mc.Dlaczego ,otóż dlatego,że eksport psów za granicę nie jest możliwy bez wykonania wszystkich szczepień oraz badania weterynaryjnego i dokumentów stwierdzających kondycję i stan zdrowia psa.O tym fakcie poinformowali mnie hodowcy i gdyby było tak jak piszą inni,że ci ludzie nastawieni są na masową bezduszną produkcję psów to myślę,że z powodzeniem mogli pominąć ten fakt skasować kasiorę i zapomnieć o całej sprawie.Natomiast tak nie było.Pani Grażynka przyjeła nas b.miło oprowadziła po posesji podjeła kawą i ciachem .Pokazała dorosłe psy pozwoliła córce na obejrzenie nowo narodzonych psiaków podkreslam obejrzenie!Wszystkie procedury zostały zachowane.Hodowla czysta zadbana psy wesołe radosne chetne do zabawy .Dorosłe natomiast w świetnej kondycji i pewne siebie.Dlaczego to piszę?Uważam ,że oczernianie kogoś bez kontaktu bezpośredniego jest proste a wyprostowanie obłoconej reputacji i dobrego imienia jest dużo trudniejsze.Otóż ja mam bardzo dobre zdanie o tej hodowli a tym co zadali sobie tyle trudu by negatywnie pisac i oceniać proponuję odwiedzić hodowle Godną polecenia.I jeszcze, jedno mój pies to tryskający pozytywą emocją wulkan.Myslę,że radość życia wyssał z mlekiem matki.Tą drogą pozdrawiam hodowców Niewierskie Łąki i zycze wszystkiego dobrego DZIĘKUJĘ ZA NAJCUDOWNIEJSZEGO PSA NA ŚWIECIE