W maju miną 2 lata od kiedy moja Ptysia odeszła, ból, żal pozostał, różni się od tego na początku, kiedy chodziłem jak we śnie czy transie... Ale nie przeminął, nauczyłam się z nim żyć. Ptysia pojawia się w moich snach, trzymam ja w ramionach, czuję jej ciepło, przez tą krótką chwilę jest znów ze mną, taka rzeczywista, choć podświadomość mówi, że jej już nie ma... Bardzo mi jej brakuje
Rozumiem Twój ból, tęsknotę...