W nocy wychodzimy raz, zawsze wyprowadzam go dosyć późno i potem jeszcze raz w nocy, ma też tam matę ale póki co nie użyta. Raz też w nocy nie chciał wyjść pomimo zachęcania i też się tam nie załatwił, dopiero rano czyli po ok 7h. Nie załatwia się w klatce jak do tej pory. Nie zostaje na dworze sam bo wolę żeby był pod nadzorem gdyż jak to szczeniak, ma silną potrzebę gryzienia wszystkiego a nie chce żeby się zatruł czymś. W domu go wypuszczam zawsze po załatwieniu się na podwórku, najdłużej biegał ciągiem ok 3 h i wtedy nic nie zrobił ale też go wyprowadziłam kilka razy (raz się załatwił) i mocno pilnowałam. Ostatecznie się pobawił i poszedł się położyć. Przed chwilą zaś byliśmy na podwórku, wysikał się dwa razy, pochwalony, smaczek dostał. Weszliśmy do domu i po chwili wysikał się w kuchni (w sumie to zaczął bo go widziałam, przerwałam i wyniosłam ale nic nie zrobił). Na 4 wpadki 3 to siku właśnie w kuchni, nie wiem czy to przypadek. Szczerze mówiąc nasz poprzedni pies z czystością miał problem, co był naszą winą oczywiście i nie chciałabym popełnić teraz błędów.