Jump to content
Dogomania

Franca81

Members
  • Posts

    3015
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Franca81

  1. No jakoś tak wychodzi. W pracy pełnia sezonu więc na dogo nie ma czasu. A po pracy lekarze, badania. Musiałam na razie odpuścić szkolenia Sintry. O tropieniu na razie nie mam co myśleć.Muszę zdrowie wyprowadzić na prostą bo się nieciekawie bardzo zrobiło. :( Z bardziej pozytywnych rzeczy to mogę napisać, że wyciągnęłam młodą z lęku separacyjnego. Sintra bez problemu zostaje sama w domu na 10 a czasem nawet na 12 godzin. Oczywiście ma w tym czasie zapewnione wyjście na dwór. W końcu wychodzi na dwór bez smyczy. Męczące było wyprowadzanie psa na smyczy na własny ogrodzony teren. Ale opłacało się. Teraz młoda nie nakręca się na maksa a po prostu biega jak normalny pies. A jak widzę że przestaje panować nad emocjami to jestem w stanie ją wyciszyć. Bo w końcu zrobiła przełom i na dworze zwraca na mnie uwagę. Wcześniej dla niej nie istniałam nawet wymachując jej jedzeniem czy zabawkami przed nosem. Przełazi przez 2 metrową rurę kanalizacyjną, która jest niższa od niej. :) I zaczęła się słuchać teściowej a nie skakać po niej (jak ją wyprowadza na spacer). W końcu widzę, że moja praca nad nią odnosi sukcesy. Jeszcze wiele przed nami ale przynajmniej wiem, że warto być cierpliwym nawet jak na efekty muszę czekać ponad rok. Ona szybko i chętnie się uczy tylko jeszcze nie nauczyła się panować nad emocjami.
  2. Genialny Milo! Gratulacje. Wymiziaj chłopaków ode mnie. A dla mamy zdrówka!
  3. No to mnie tym stwierdzeniem (jakże prawdziwym) rozbiłaś. :loveu: A myślałam, że to ja przy cwaniakuję. :nonono2:
  4. A już mamy październik.... :lmaa:
  5. No ja wątpliwości nie mam. :loveu: Troszkę brzydszy od siostry ale ringi zawojuje. :siara:
  6. Obstawiam wiewiórkę :laugh2_2:
  7. Też jestem ciekawa jak Theoś się czuje.
  8. Widać, że to rodzeństwo...No comment. :ylsuper:
  9. W sumie to dwie pierwsze fotki mogę użyczać do akcji "nakarm głodnego" albo "zlituj się i zaadoptuj"... :siara: Popatrz na swoją paskudę! :lmaa: :loveu:
  10. Fotki fotki fotki !!!! Nie z pracy oczywiście. :jumpie:
  11. Tyle fajnych fotek, że chciałabym wszystkie skomentować. Ale na dwóch ewidentnie widać, że Oluś chce wykastrować Miluchnego! :nonono2: Jak teraz podać link do fotki? Bo chciałam podać link do Miluchnego co ma język w harmonijkę... Bo nie wygląda na całkiem normalnego. :megagrin: (moja Sintra nie lepsza). :laugh2_2:
  12. No ladnie chcialyscie foty by sie wysmiewac z mojej Sintruli.... Jak takie madre jestescie to strzelcie sobie fote zaraz jak sie obudzicie i wrzuccie na dogo ????????????
  13. Dołączam się do grona czekających na weekend. :grins:
  14. Śledzę was. :evil_lol: Fajna ta nowa funkcja na dogo. :mdrmed:
  15. Oto dowód! Fotki z pracy. :laugh2_2: Robione telefonem więc nic specjalnego. Przyłapana na spaniu w robocie
  16. No już , już. ;) Warsztaty były na terenie stadniny koni. Pierwsze ćwiczenia polegały na tym, że szkoleniowiec trzymał psa a właściciel się chował w linii prostej w krzakach. Po czym psiak był puszczany. Drugie ćwiczenie było podobne z tym, że w pewnym momencie pies był zasłaniany kocem a właściciel skręcał np w lewo i dopiero się kładł kilka metrów dalej na ziemi (w krzakach lub w dole). Psiak był puszczany i oczywiście leciał tam gdzie za pierwszym razem leżał właściciel. I tu szok bo właściciela brak. I zaczynało się kombinowanie. Reakcje psiaków były różne. To była taka rozgrzewka. ;) Pierwsze tropienie było na łące. Na linii "startu" ubierałam psa w szelki i zapinałam na linkę. Szkoleniowiec przejmował psa, widok na łąkę zasłaniano a ja szłam i co 30 kroków zostawiałam trop (mój zapach). Aż dotarłam do drzewa za którym się chowałam. Odsłaniano psu widok i szkoleniowiec pozwolił psu szukać. Sintra debeściacko podjęła trop i bez problemu mnie znalazła. To tak w skrócie. ;) Wszystko było nagrywane i później w salce omawiane. Kolejny trop był w lesie. Trochę dłuższy. Najpierw pozorant (czyli dla Sintry byłam ja) szedł leśną ścieżką i rozkładał tropy. Po czym wchodził do lasu i kilka metrów dalej kładł się na ziemi. Pies był puszczany po chyba 5 minutach jak dobrze pamiętam. Młoda była już padnięta ale dała radę i znalazła swoją pańcię. ;) W drugim dniu kolejne tropy były w lesie ale już pozorantem nie był właściciel a czas od ułożenia tropu do startu psa - około 10 minut. Tu Sintrze poszło gorzej. Gdyby tropiła pierwsza to myślę, że nie byłoby problemu. Ale niestety młoda zaczynała przy ogrodzeniach działek. I niestety było sporo obsikanych przez obce psy miejsc a dość blisko psy ujadały. Do tego pierwszy raz posługiwałam się linką do tropienia co też nie jest łatwe. I przez to dawałam błędne znaki psu. Jak weszłyśmy do lasu było już lepiej i młoda podjęła trop i znalazła pozoranta, któremu dokładnie językiem wymyła buźkę. :jumpie: Kolejne ślady układałam Sintrze na łące. Ona w tym czasie czekała w samochodzie. Ślady układałam idąc zygzakiem (taka "S"). A na końcu tropu zostawiłam swoją kurtkę. Po ponad 10 minutach ruszyłyśmy razem. Młoda od razu podjęła trop i znalazła bezbłędnie kurtkę. A mnie szkoleniowiec pochwalił za prawidłową i pewną siebie pracę z linką. Młoda na tropie pracuje zygzakiem co chwila go "przecinając" (są psy które idą prosto po tropie). Jestem z niej dumna bo obawiałam się, że będzie mieć problemy ze skupieniem zwłaszcza jak ktoś obcy ją prowadził. Ale poradziła sobie super. I to na razie na tyle. Bo na tych jednych warsztatach się nie skończy. :siara: :evil_lol:
  17. Wieczorkiem postaram się rozpisać. Fotek niestety nie mam. Ale może będą z Akademi Psa Pracującego jakieś filmiki to wrzuce. Bo większość tropów była nagrywana. Cięzko o fotki jak się leci za psem i manewruje linką czy się siedzi jako pozorant w lesie i czeka na psi "ratunek". ;) Tak w podsumowaniu tylko napiszę, że super "zabawa". Wciągneło mnie to. A Sintra wyniosła z tego bardzo wiele. I nie chodzi mi o samo tropienie ale o interakcje z innymi psami. Pierwszy raz w życiu nie zareagowała na podchodzącego na 2 metry od niej psa. Ogon na dole zwisał luźno, ona spokojna, popatrzyła na burki (tamtejsze psy wałęsające się po wsi) i spokojnie sobie odeszła. Byłam w szoku totalnym. Normalnie jakby mi psa podmienili!
  18. To się troszku pochwalimy. :jumpie: Na jednych warsztatach nie poprzestaniemy.
  19. Kurcze wczoraj się rozpisałam odnośnie tematu kotów i mi wcięło. To tak w skrócie. Ja mam dwa niewychodzące. Nie wypuszczę bo: -są to rasy długowłose - w tym jeden który niczego się nie boi i do ludzi by czym prędzej podszedł(przetestowane). Do tego znosiłyby w kudłach pełno nadwornego śmiecia (igły itp). Kocur jest zbyt łagodny i nie miałby szans z innymi. -zbyt ruchliwa ulica -wychodzące koty teściowej za ścianą. Zatłukłyby mi moje sierściuchy. Do tego widzę jak wyglądają. Jeden bez ucha, drugi z potarganym uchem. Wiecznie rany i dość często podchodzące ropą. Gdybym mieszkała na wsi z dala od zabudowań to ok. Ale tu gdzie mieszkam nie ma szans.
  20. Ale po co? Ja pierwsza przez nią na zawał zejdę. :nonono2:
  21. Jakież tu Love Story! :siara: Oj ze stawami to ciężka sprawa. Zwłaszcza u owczarków. Zróbcie badania pod względem zwyrodnieniowym.
  22. Oszukałaś mnie! Kliknęłam i nie mam żadnej zawartości.... (nie, nie jestem pusta)! :evil_lol: ------------------------------- Dobra już znalazłam. Chodziło o nicka ale na górze a nie w temacie.
  23. Ja już za stara jestem na nowe przyzwyczajanie.... :pissed: "moja zawartość" a żebym ja to jeszcze zapamiętała.... :jumpie: Mam newsa! :klacz: Wczoraj kot osiedlowy zaatakował Sintrę. :laugh2_2: Zwykle taka wyrywna a tu zonk. Stała i nie wiedziała co robić. A ja ją musiałam ciągnąć za sobą bo kot szukał okazji do bitwy i lazł za nami. A jutro jedziemy na warsztaty tropienia. Już się boję :lookarou: Nie dość, że się nie wyśpię (początek o godz. 7) to pierwszy raz w życiu usiądę za kółko i będę sama w samochodzie. :look3: Nie wychodźcie z domu jeżeli mieszkacie w okolicach Chotomowa i Skrzeszewa! :megagrin: Tropiciela z niej nie zrobię ale przynajmniej popracujemy nad wyciszaniem się łapiąc trop. Boję się, że panna oleje mój zapach. :siara:
  24. O matulu jak ja kocham te minki jak na ostatniej fotce! :loveu:
×
×
  • Create New...