Jump to content
Dogomania

Magda_Roman

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Magda_Roman's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Mój jest mieszańcem - weterynarz mówi że ma bardzo dużo z wyzła weimarskiego zarówno z wyglądu jak i z zachowania. Wazy ok 25kg - gabarytowo raczej jak suczka wyzła niż samiec, czyli mniejszy. Usposobienie ma łagodne, staramy sie tez mężem duzo z nim ćwiczyć ale na zewnątrz tzn na spacerach czesto się rozprasza. Na naszym osiedlu jest bardzo duzo psób i prawie wszystkie się znają, wiec nie ma problemu z tym że do któregoś podbiegnie, małe pieski w ogóle omija, tak jakby ich nie wiedział. Husky rodziców jest za to starszym panem, wazy ok 30-35kg. ma prawie 10 lat, nigdy nie był szkolony, nie zna komend, miał bardzo mało do czynienia z innymi psami- mój pies jest pierwszym psem wykastrowanym którego spotkał. Lubi dominować i przez wiele lat próbował zdominować rodziców. Niestety tzn bezstresowe wychowywanie:( Poczatek ich spotakania zapowiadał sie obiecująco, niestety popsuło sie później. Chciałbym głównie popracować nad swoim psem żeby go jakos wyciszyc albo pokazać że pies rodzciów nie jest dla niego zagrożeniem. Zalezy mi na tym poniewaz podczas naszych wyjazdów rodzcie sa najlepszymi osobami żeby się zająć naszym psem. Maja do tego warunki a i uwielbija psy.
  2. Witam serdecznie, przejrzałam chyba większość forum i niestety nie znalazłam odpowiedzi stąd moje pytanie. Od pól roku mamy wraz z mężem psa- ktoś go wyrzucił w Sylwestra pod dom teściów:( postanowiliśmy że piesek zostanie z nami, okazał sie bardzo poukładanym i karnym psem, uwielbia chyba wszystkich ludzi zwłaszcza dzieci, od pół roku socjalizujemy go z innymi psami u nas na osiedlu- mieszkamy w bloku, w stadzie jest wiekszość suczek, nad chłopakami próbuje dominować, mimo iż jest wykastrowany od kilku miesięcy. Problem polega na tym że jakieś 3-4 miesiące temu został zaatakowany przez malamuta- do tej pory jak go widzi to za każdym razem musi go obszczekać, czasem sie na niego rzuca(staram się go mieć wtedy zawsze na smyczy). Od tamtej pory każdy pies który go przypomina jest zły i trzeba go obszczekać. Największy problem polega na tym że moi rodzie maja husky- prawie 10-letni. Miał bardzo mało kontaktu z innymi psami ponieważ to on zawsze zaczynał do innych psów i nigdy nie był pozytywnie nastawiony. Mimo wszystko postanowiliśmy zapoznac ze soba panów na neutralnym gruncie tzn. na spacerze. I ku naszemu zdziwieniu okazało sie że pies moich rodziców był bardzooo zainteresowany i nastawiony pozytywnie, natomiast nasz Sylwek się na niego rzuca:( Na początku spotkania było wszystko wporządku tylko husky rodziców bardzo obwachiwał naszego( nasz był świeżo po kastracji i był na to mocno wyczulony)do tego stopnia że nasz Sylwek zaczął na niego szczekac i sie rzucać. Nie mam pojęcia co zrobić bo nie wyobrażam sobie nie przyjeżdżac do rodzciów przez kilka lat tylko dlatego że nasze psy sie nie lubia. Nasz psiak jest karny i bardzo szybko sie uczy, tylko nie wiem jak go nauczyc żeby chociaz sie tolerowały wzajemnie. Dodam jeszcze że mój pies jest do prawie wszystkich psób nastawiony raczej poztywnie, wyjętek stanowi piłeczka która sie aktualnie bawi- wtedy nie pozwala niektórym psom do siebie podejść- chyba ze kogos juz dobrze zna albo sam na to pozwoli. Na spacerach chodzi zazwyczaj luzem, jesli widzi dużego psa, podbiegnie do niego z myslą zabawy ale jesli wyczuje ze pies nie będzie zainteresowany zabawa wycofa sie na nasze zawołanie. Problem stanowią tylko husky i malamuty- i niech ktos mi powie że psy nie rozpoznają ras:( Bedę wdzięczna za pomoc jak można ich ze soba pogodzic.
×
×
  • Create New...