Witam serdecznie, przejrzałam chyba większość forum i niestety nie znalazłam odpowiedzi stąd moje pytanie. Od pól roku mamy wraz z mężem psa- ktoś go wyrzucił w Sylwestra pod dom teściów:( postanowiliśmy że piesek zostanie z nami, okazał sie bardzo poukładanym i karnym psem, uwielbia chyba wszystkich ludzi zwłaszcza dzieci, od pół roku socjalizujemy go z innymi psami u nas na osiedlu- mieszkamy w bloku, w stadzie jest wiekszość suczek, nad chłopakami próbuje dominować, mimo iż jest wykastrowany od kilku miesięcy. Problem polega na tym że jakieś 3-4 miesiące temu został zaatakowany przez malamuta- do tej pory jak go widzi to za każdym razem musi go obszczekać, czasem sie na niego rzuca(staram się go mieć wtedy zawsze na smyczy). Od tamtej pory każdy pies który go przypomina jest zły i trzeba go obszczekać. Największy problem polega na tym że moi rodzie maja husky- prawie 10-letni. Miał bardzo mało kontaktu z innymi psami ponieważ to on zawsze zaczynał do innych psów i nigdy nie był pozytywnie nastawiony. Mimo wszystko postanowiliśmy zapoznac ze soba panów na neutralnym gruncie tzn. na spacerze. I ku naszemu zdziwieniu okazało sie że pies moich rodziców był bardzooo zainteresowany i nastawiony pozytywnie, natomiast nasz Sylwek się na niego rzuca:( Na początku spotkania było wszystko wporządku tylko husky rodziców bardzo obwachiwał naszego( nasz był świeżo po kastracji i był na to mocno wyczulony)do tego stopnia że nasz Sylwek zaczął na niego szczekac i sie rzucać.
Nie mam pojęcia co zrobić bo nie wyobrażam sobie nie przyjeżdżac do rodzciów przez kilka lat tylko dlatego że nasze psy sie nie lubia. Nasz psiak jest karny i bardzo szybko sie uczy, tylko nie wiem jak go nauczyc żeby chociaz sie tolerowały wzajemnie.
Dodam jeszcze że mój pies jest do prawie wszystkich psób nastawiony raczej poztywnie, wyjętek stanowi piłeczka która sie aktualnie bawi- wtedy nie pozwala niektórym psom do siebie podejść- chyba ze kogos juz dobrze zna albo sam na to pozwoli. Na spacerach chodzi zazwyczaj luzem, jesli widzi dużego psa, podbiegnie do niego z myslą zabawy ale jesli wyczuje ze pies nie będzie zainteresowany zabawa wycofa sie na nasze zawołanie. Problem stanowią tylko husky i malamuty- i niech ktos mi powie że psy nie rozpoznają ras:(
Bedę wdzięczna za pomoc jak można ich ze soba pogodzic.