-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
KOchani te akcje udawadniaja że skoro dajemy sobie radę z zkcjami w silesii to damy sobie rade takze z wolontariatem w schronisku. Kto beędzie mógł kwestowac? Kto bedzie mógł zajac sie psiakami?
-
Cywilka ma juz fantastyczny dom i jest szczesliwa.
amikat replied to Kama2's topic in Już w nowym domu
To jest PSI RAJ!!!!! -
Zapraszamy Was Bardzo bardzo bardzo! W tym samym terminie jest wystawa psów w spodku. Jeżeli ktoś znajomy przyjeżdża na wystawę - zaproście go tez do silesii. Niech rasowe - pomogą wielorasowcom. Schronisko katowickie przyjedzie z psiakami. Bardzo bym sie cieszyła gdyby zbiórka byla prznajmniej taka fajna jak ostatnio. Płacimy kolosalne rachunki u weterynarzy - mamy "swoje" przypadki , płacimy też za psiaki ze schroniksa które wymagają jakis ekstra zabiegów. Z dobrych wiadomosci - wszystkie suczki w katoickim schrosnie bedą steryliwane!!!!!!! Bardzo bardzo bardzo mnie to cieszy!!!!
-
Śmierć jest elementem życia. Kiedy sunia rodzi wszyscy czekają w napięciu..... ja z nim będę kiedy bedzie odchodił.... tylko tyle...
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[quote name='scarlet'] 2. czy nadal poszukujecie osób do interwencji, czy trzeba mieć jakieś uprawnienia, w jakich godzinach odbywają się takie interwencje?[/quote] Godziny interwencji - wtedy kiedy trzeba niestety... Uprawnienia - każdy przypadek trzeba przejgadać co i jak trzeba zrobić , komu zgłosić jak naciskać. Bardzo potrzebujemy kogoś kto też chciałby to robić -
Będę dzisiaj aniołem dobrej śmieci........ jadę za chwilę do kliniki bo chcę byc przy nim kiedy zaśnie i pobiegnie za teczowy most. Kako, maciaszek i ja wiemy jak cieżko było podjac tą decyzję ale wierzcie mi - ona jedyna jest słuszna. Ciesze sie z jednego - nie umierał w krzakach na zimnie i głodny, cierpiąc..... ponad wyobrażenie. Nie moge sobie wyobrazić jak cierpiał , jaki czuł ból kiedy błakał sie z nogą którą zaatakował rak - ta noga uległa prawdopodobnie złamaniu bo raczysko ja osłabiło...... Wygłaskam go wypieszczę i obiecam mu ze nie będzie sam. Od Was cioteczki też....
-
Wczoraj zrobiłam rundę katowice - żedowice - Piaski - Katowice. Sektor trafił dzięi temu ze Mosi sie zgodziła z powrotem do niej. Kiedy go odbierałam od Moniki która nie chciała sie poddac do końca - Sektor szalał. Skakał na mnie , na monikę, szlał na smyczy, wył. Klatkę kenelową ROZWALIŁ po prostu...... Mosi ma świętą rację - dom tymczasowy za bardzo rozpieścił..... a Sektor to wykorzystał.
-
Sunia siedzi w klateczce na korytarzu schroniska... Dostawała kroplówki. Od dzisiaj dostanie puszki Konwalescenta i saszetki - kupiłam 5 puszek i 2 saszetki. Fakturkę wkleję jak wypisze pani ze sklepu u dr Czogały.... Połamana nie jest obrażeń nie ma. Diwedziałam sie natomiast ze sunie najprawdowpodobniej pozostawil w studni bezdomni. Wyszli z "dziury" zostawili ja i sauneli wieko...... Bardzo Was prosze - dajcie jej tymczas ludziska, dajcie jej szansę...
-
Kochani - w zwiazku z tym że ppo raz drugi w ciagu ostatnich miesiecy Fundacja "Przyjaciele dla dla Zwierząt" potraktowała nas z buta, wykorzystała dla własnych celów - oświadczam ze nie chcę i nie mogę działać współnie z Oliwką..... Mam dosyc wożenia na własnym karku inych ludzi. Akcja w silesii ma swój kształt dzięi pracy wielu wielu ludzi i dlatego uwazam ze lojalność wszystkich wobec wszystkicj jest KONIECZNA. Oliwka - siegnij do słownika i sprawdz co to znaczy LOJALNOŚĆ - i zapamietaj na całe zycie!!!! Oczywiście - zwierzeta do adopcji z Domów Tymczasowych fundacji "Przyjaciele dla Zwierząt" maja swoje miejsce bo one nic tu nie zawiniły. Ja tylko nie zgadzam sie na korzystanie z mojej pracy i pracy tych ludzi którzy sie w silesii angażują. POWODZENIA OLIWKA - ale bezemnie .
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Kochani - w zwiazku z tym że ppo raz drugi w ciagu ostatnich miesiecy Fundacja "Przyjaciele dla dla Zwierząt" potraktowała nas z buta, wykorzystała dla własnych celów - oświadczam ze nie chcę i nie mogę działać współnie z Oliwką..... Mam dosyc wożenia na własnym karku inych ludzi. Akcja w silesii ma swój kształt dzięi pracy wielu wielu ludzi i dlatego uwazam ze lojalność wszystkich wobec wszystkicj jest KONIECZNA. Oliwka - siegnij do słownika i sprawdz co to znaczy LOJALNOŚĆ - i zapamietaj na całe zycie!!!! Oczywiście - zwierzeta do adopcji z Domów Tymczasowych fundacji "Przyjaciele dla Zwierząt" maja swoje miejsce bo one nic tu nie zawiniły. Ja tylko nie zgadzam sie na korzystanie z mojej pracy i pracy tych ludzi którzy sie w silesii angażują. POWODZENIA OLIWKA - ale bezemnie . -
Potrzebujemy na teraz na juz domu tymczasowego dla dziewczynki i sponsora na zakup saszetek lub puszek "konwalescenta" - bo to moze jeść..... Jest wystraszona, kuli uszka i wbija sie w kat klatki... Ludzie pomocy!!!!! Dajcie jej choć tymczas.... Proszę! [URL="http://img90.imageshack.us/my.php?image=dsc00553o.jpg"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2672/dsc00553o.jpg[/IMG][/URL]
-
[SIZE=4][COLOR=red][B]RYBCIA - suczka ze studni...:placz:[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=4][COLOR=indigo]wyadoptowana w sobotę nie wiem dokąd, nie wiem kto ją wziął.....[/COLOR][/SIZE][/B] Wczoraj do schrosniska w Katowicach przywieziono po długiej i trudnej akcji suczke..... Była uwięziona nikt nie wie jak długo w studni na osiedlu 1000-lecia. Wyciagneli psi szkielecik tak bardzo wychłodzony że prawie nie dajacy oznak zycia.. W schronisku dostała koce, termofor i kroplówki bo boimy sie jej podac pokarm normalna droga, przynajmniej na razie. Jest mała, słaba , wystraszona. W oczach pytanie "co ja tu robię"? Nikt jej nie szuka .... nikt nie dzwonił do schroniska i nie pytał o taka sunieczke...... Boję sie pomyśleć ze ktoś mógłby ją tam wrzucic celowo??!!!!!! [URL="http://img365.imageshack.us/my.php?image=dsc00554e.jpg"][IMG]http://img365.imageshack.us/img365/6158/dsc00554e.jpg[/IMG][/URL]
-
miała - ale po pogryzieniu poprzedni razem została uszkodzona
-
Szczeniak niewidzący z oczopląsem- POMOCY!!!! TOFI ma dom !!!
amikat replied to amikat's topic in Już w nowym domu
Rodzina która adoptowała Tofika oddała go na drugi dzień. Z płaczem co prawda ale..... Powiedzieli że nie dadzą rady opiekować się niewidomym psem. Teraz od tygodnia z okładem piszą do mnie i dzwonią co jest z Tofim, jak sie ma, co z nim robimy i czy będzie mógł do nich wrócić.... ech.... trudne to wszystko! A ja mam mieszane uczucia. Nie wiem czy chcę zeby wrócił do nich.... Tak łatwo z niego zrezygnowali!