Wybralas taka rase i to jest powod. Ludzie z dziecmi czesto kupuja aktywna rase psa bo i tak siedza z dzieciakami na dworze do nocy...
Pies ma jeden godzinny spacer a to wedlug mnie nie duzo. Sprobujcie chociaz wieczorny przeciagnac do godziny i zobaczcie czy jest roznica. Spacer podziel na zabawe aport itd a lazenie i weszenie bo tego pies tez potrzebuje. Jak nie mozesz go zmeczyc moze sprobuj biegania albo roweru.
Moze facet niech leci.
Napisze jak to wyglada u mnie (mam beagla) bo mowilas o ludziach z dziecmi...i aktywnych rasach rodzinnych....
Powiem tak przy malym dziecku pies to pikus ale mozna to wszystko latwo polaczyc bo i tak duzo czasu spedza sie na dworzu. Nie zostaje specjalnie duzo czasu dla siebie ale coz przy dziecku i tak nie zostaje. (Dodam ze pracuje 8h plus dojazdy)
1. rano w wakacje tylko 20/30 minut -pol spaceru na sikanie (ide z kawa i musze wypic najpierw) a pol na pileczke (w roku szkolnym odprowadzam dziecko do szkoly na piechote wiec spacer kolo 40 min w dwie strony. 15 min drogi i 10 na wybieganie w parku kolo szkoly)
2. 16.30 / 17.00 przychodze ...biore dziecko, psa i lazimy gdzies parki/plaza/ wybieg dla psow i plac zabaw po polowie / rolki/hulajnoga/rower dla dzicka a ja ide spokojnie z psem polki maly -mam swoja hulajnoge ale czekam az podrosnie-, gory (mieszkamy na podgorzu praktycznie).
Spacer ma kolo 2/3h chyba ze plaza to dluzej. teraz uwaga...jak nie mialam psa tez tyle lazilam bo dziecko.
W ciagu roku pierwsza godzina bedzie kolo szkoly rolki etc a ja z psem komendy i zabawy wechowe obok na trawniku. Potem godzine lub dwie i tak gdzies pojdziemy.
3. Ostatni spacer 9.30/10.30 albo 10-11 / szczerze to leze chetnie zeby sie tylko wyrwac bo w domu sprzatanie , gotowanie, zabawa z dzieckiem (9.30, 22 idzie spac) itd.
Tak wychodze i mam spokoj godzine. Przewaznie robie po polowie zabawa puller albo szukanie a potem idziemy tam gdzie sa psy pogadac sobie z kims.
4. jak ide z mala na zajecia dodadkowe tez biore psa , ona idzie do sali a ja laze godzine.
5. Weekendy przewaznie wychodzimy na caly dzien (pies tez), plaza , park , zwiedzanie (i tak polaczone z parkiem bo dziecko)
Nie pisze zeby sie chwalic. Tylko chce Ci pokazac czemu psy aktywne sa rodzinne. Malo aktywny pies zajechal by sie po tygodniu u rodziny z dziecmi... Moj jak przyjdziemy w weekend to je i pada i nie wstaje az do spaceru ostatniego (jak bylismy caly dzien to wieczorem i rano wychodze symbolicznie) a potem idzie spac dalej a staramy sie ograniczyc intensywnosc polki nie skonczy roku. Wczesniej przed dzieckiem mialam psa (nie liczac spaniela ktorego mialm jako dziecko bo rodzice sie nim zajmowali ) ale wybieralam rase ktorej starczy godzina lub dwie spaceru.