Przyłączam się do podziękowań.Justyna, wszystko udało Ci się bez zarzutu. Miejsce bajkowe, ujeżdżalnia na treningi jak znalazł, punkt obserwacyjny na pięterku rewelacja, trener mądry, cierpliwy i zabawny.Obawiałam się pobytu na 10 m kwadratowych w 4 osoby i 8 psów, ale i to okazało się nie takie straszne. Dziękuję wszytkim za ciekawe rozmowy, a Iwonie i Leszkowi dodatkowo za wykopanie mojego auta. 240 km machnęłam w 5 godzin i nie wylądowałam w żadnym rowie, co uważam za dużą niespodziankę. Oczywiście piszę się na kolejne semi.