Witam,
mam kilkuletnią, poschroniskową ON-kowatą sunię, która mieszka u nas od 1,5 miesiąca. Przez pierwszy miesiąc wyła podczas naszej nieobecności, jednak po wielu ćwiczeniach zostawania samej w domu, po ochłodzeniu z nią stosunków, po zastosowaniu esencji Bacha, feromonów D.A.P. oraz zajmujących zabawek, jest spokój, a nasi sąsiedzi odetchnęli z ulgą. Za kilka dni wylatujemy na 10 dni za granicę i nei mozemy jej zabrać. Znaleźliśmy dla niej hotel, w którym na pewno będzie miała dobrą opiekę i zapewnione długie spacery.
Mam jednak obawy, że po powrocie do nas sunia znów zacznie tęsknić i będzie wyć.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, w jaki sposób ją zostawić w hoteliku (nie żegnać się?) oraz co jej zostawić, by rozstanie przebiegło dla niej jak najspokojniej? Czy ktoś ma doświadczenie w tym zakresie?
Dziękuję