Ja też mam lękliwego psa. Ma dziesięć miesiecy. Ma nieciekawą przeszłość i był słabo zsocjalizowany. Nie umiał chpodzic na smyczy. Jest u mnie dwa miesiące :multi:Od czasu gdy go wzięlam jest naprawdę diametralna różnica.
Arti bał sie dosłownie wszystkiego. Przejscie kolo człowieka było dla niego nie lada wyczynem, nie mówiąc już o wyjściu z klatki schodowej. Spacery były naprawdę bardzo męczące dla mnie jak i dla niego. Było to nieustanne nakłanianie psa aby choć jeden krok poszedł do przodu:shake: Myślę, że chodzi tu o wzajemne zaufanie. Pies musi sie przekonać kto tu jest jego panem. No i oczywiscie trzeba być cierpliwym. Aczkolwiek wiem, że to jest bardzo trudne. Ja w dalszym ciagiu pracuję z moim psiakiem i Arti ma gorsze i lepsze dni. Teren nieznany- wciąż panika, psy-panika. Psy- to prawdopodobnie mu zostanie bo niektórych rzeczy nie da sie wymażac z psiej pamięci ....:-(
Myślę, że twój pies już jest dorosłym psem i będzie trudno, ma już swoje nawyki,ale nie poddawaj się. Gdy uzna twoje przywództwo zapewne będzie lepiej. Trzymam kciuki:cool1: