Zdecydowanie mądre. Sama się dziwię, że zanim się obejrzę, on już umie,, siad" i,, daj łapę" :) na podwórko wychodzę często na smyczy, bo niestety kiedy go wołam to bardziej zajęty jest gryzienia szyszki niż mną. Jeszcze ta jego broda (sznaucer miniaturowy) nie wiadomo, kiedy coś je, a kiedy wącha :D